Opinie Izotziaja

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Izotziaja w leczeniu trądziku pospolitego? Czy zauważyliście poprawę stanu skóry oraz jakie skutki uboczne wystąpiły podczas terapii, takie jak podrażnienie, zaczerwienienie czy suchość skóry? Wasze opinie mogą być niezwykle pomocne dla osób rozważających rozpoczęcie leczenia tym preparatem lub borykających się z podobnymi problemami skórnymi.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Stosuję Izotziaję od paru tygodni i nie było łatwo. Na początku skóra zrobiła się mega sucha, głównie wokół ust i nosa – tak, że nawet kremy słabo pomagały. Na dodatek miałem wrażenie, że trądzik się pogorszył. Myślałem, że rzucę to w cholerę, ale jakoś przetrwałem.

Po kilku tygodniach było lepiej. Wypryski zaczęły się uspokajać, a twarz nie była już tak tłusta. Nadal muszę mocno nawilżać skórę, bo suchość daje w kość, ale da się przeżyć. Plus bez kremu z filtrem ani rusz na słońce, bo skóra od razu robi się czerwona.

Cześć! Stosuję Izotziaję od 3 listopada, czyli prawie 4 miesiące. Nakładam ją na noc, zawsze na oczyszczoną skórę twarzy, co drugi dzień.

Na początku mocno wysuszała skórę – wyglądało to naprawdę źle. Przyznaję, że mimo przeciwwskazań raz w tygodniu robię solidny peeling, żeby pozbyć się przesuszonych skórek i strupków, które pojawiały się w miejscach zmian ropnych. Aby zminimalizować przesuszenie, w dni bez Izotziaji stosowałam na noc żel aloesowy, a po jego wchłonięciu masowałam twarz olejem kokosowym i rano wszystko zmywałam. Pomagało, choć skóra i tak nadal intensywnie się łuszczyła.

Miałam też moment załamania, bo stan cery znacznie się pogorszył – wysyp był naprawdę ostry, a policzki pokryły się stanami ropnymi. Mimo to nie poddałam się, bo wiedziałam, że to normalna reakcja przejściowa. Teraz cieszę się, że nie przerwałam kuracji, bo od tygodnia skóra zaczyna wyglądać lepiej.

Moim celem było pozbycie się “kaszki” i średniozaawansowanego trądziku. Izotziaja mi w tym pomogła, a dodatkowo rozjaśniła przebarwienia i zmniejszyła blizny potrądzikowe. Nadal nie jest idealnie, ale widzę postępy i myślę, że jestem na dobrej drodze do zdrowej cery! :blush: