Mój syn choruje na schizofrenię i chorobę afektywną dwubiegunową. Od około roku przyjmuje Klozapol (klozapinę) i muszę powiedzieć, że widzimy naprawdę dużą poprawę. Na początku był na kilku lekach jednocześnie – oprócz klozapiny brał jeszcze stabilizator nastroju i inny lek przeciwpsychotyczny. Leczenie było dość intensywne, bo objawy były trudne do opanowania. Z czasem, gdy stan się ustabilizował, dawki zaczęto stopniowo zmniejszać. Teraz bierze mniejszą dawkę Klozapolu i nie potrzebuje już innych leków. Radzi sobie bardzo dobrze – wrócił do szkoły, funkcjonuje coraz bardziej samodzielnie i naprawdę widać, że zmierza w stronę pełnej niezależności. Oczywiście nadal jest pod stałą opieką – regularne wizyty, kontrola leczenia, terapia i wsparcie środowiskowe są bardzo ważne. Ale patrząc na to, jak było wcześniej, a jak jest teraz – różnica jest ogromna. Klozapol dał mu stabilność, której wcześniej nie mogliśmy osiągnąć. Trzymam kciuki za wszystkich, którzy są w trakcie tej drogi.