Mój ówczesny mąż zaraził mnie chlamydią. Byłam wtedy w siódmym miesiącu ciąży. Dostałam jednorazową dawkę – dwie tabletki po 500 mg Macromaxu. Wzięłam je około godziny 16:00 i początkowo niczego nie czułam. Około 1:00 w nocy zaczęłam odczuwać ból brzucha, a potem zwymiotowałam. Do 3:00 nad ranem miałam tak silne skurcze, że leżałam na podłodze, płacząc i krzycząc z bólu. Dopiero wtedy mój były zdecydował się zawieźć mnie na pogotowie. Byłam załamana i cierpiałam potwornie. Lekarz powiedział, że miałam silną reakcję na lek (nie pamiętam nazwy tego stanu). Podano mi środki uspokajające i przeciwbólowe oraz Zofran na wymioty. Do domu wróciłam o 8:00 rano. Po 10 dniach byłam już zdrowa, ale samo leczenie było koszmarem.