Opinie Naraya

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Naraya jako środka antykoncepcyjnego? Czy zauważyłyście poprawę w regularności cyklu menstruacyjnego oraz stanu skóry? Jakie skutki uboczne wystąpiły podczas terapii, takie jak bóle głowy, wahania nastroju, zmiany masy ciała czy inne? Wasze opinie mogą być niezwykle pomocne dla osób rozważających rozpoczęcie stosowania tego leku lub borykających się z podobnymi wyzwaniami.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Stosuję Naraya od 11 lat bez żadnych problemów czy skarg. Nie doświadczyłam przyrostu masy ciała, moja skóra jest czysta, a nastroje pozostają stabilne, zmieniając się jedynie zgodnie z naturalnymi miesięcznymi wahaniami hormonalnymi. Jednak zauważam liczne komentarze dotyczące pierwszych tygodni stosowania, i warto pamiętać, że każda osoba jest inna! Nasze organizmy reagują unikalnie na różne substancje, zwłaszcza na środki antykoncepcyjne. Jako pielęgniarka w sektorze zdrowia publicznego, doradzam wszystkim pacjentkom, aby dały nowemu środkowi antykoncepcyjnemu co najmniej 3 miesiące, zanim zdecydują się go odstawić. Wprowadzanie hormonów do organizmu wymaga czasu na adaptację. Powodzenia w wyborze odpowiedniej dla siebie metody antykoncepcji.

Jestem teraz w 3. tygodniu stosowania Naraya i szczerze mówiąc, na razie naprawdę mi odpowiada. Na początku miałam dość mocne bóle brzucha, ale teraz już ich nie mam. Nie mam plamień ani żadnych większych problemów. Mam nadzieję, że dalej wszystko będzie tak dobrze działać przy tej antykoncepcji.

Mam 26 lat i przez około 10 lat brałam Naraya, ale mniej więcej rok temu odstawiłam ją z powodu migren z aurą. Jeśli chodzi o cerę, większy biust i brak przybierania na wadze, byłam z niej naprawdę bardzo zadowolona. Z drugiej strony od odstawienia nie miałam ani jednej migreny, a wcześniej był to dla mnie spory problem. Przed Naraya nie miałam większych problemów z miesiączkami, a po odstawieniu cykl wrócił regularnie. Podobało mi się też to, że jeśli spóźniłam się z tabletką, nie wywoływało to od razu krwawienia. Mam wrażenie, że mogła trochę nasilać lęk, choć trudno mi to ocenić, bo między 15. a 25. rokiem życia działo się u mnie sporo rzeczy. Trochę za nią tęsknię, ale życie bez migren jest dla mnie bezcenne, nawet jeśli oznacza mniejszy biust i trochę mocniejsze krwawienia. Gdyby nie migreny, pewnie nadal bym ją brała.

Biorę tabletki antykoncepcyjne od ponad 5 lat i przy Naraya nie zauważyłam u siebie żadnych większych skutków ubocznych. Mam tendencję do łatwego przybierania na wadze, ale u mnie to raczej kwestia genetyki, a nie tych tabletek. Biust zwiększył mi się mniej więcej z miseczki C do D. Po wypróbowaniu trzech innych marek mam wrażenie, że Naraya jest dla mnie najlepiej dobraną antykoncepcją.

Brałam tabletki antykoncepcyjne z przerwami od 15. roku życia. Naraya była jedną z pierwszych tabletek, które stosowałam, ale jako nastolatka nie zawsze brałam ją regularnie i poprawnie. Później wróciłam do podobnej antykoncepcji i od kilku lat biorę ją codziennie. Nie umiem powiedzieć, czy jakieś moje problemy były związane akurat z tabletkami, bo nie odstawiłam ich na tyle długo, żeby zobaczyć dużą różnicę. Ogólnie jednak Naraya sprawdza się u mnie bardzo dobrze: mam mało trądziku albo prawie wcale, przytyłam tylko trochę, ale to może być bardziej kwestia diety, i nie zauważyłam u siebie większych wahań nastroju.

Najgorsze przy Naraya było u mnie to, jak mocno wpłynęła na psychikę i emocje. Chłopak, rodzina i znajomi zaczęli mówić, że kompletnie się zmieniłam. Potrafiłam wybuchnąć znikąd, płakać bez konkretnego powodu i miałam wrażenie, że nie kontroluję swoich reakcji. Sama widziałam, że zachowuję się inaczej niż zwykle, ale nie umiałam tego zatrzymać. Przestałam też mieć motywację do ćwiczeń, mimo że wcześniej trenowałam 5–6 razy w tygodniu. Po zmianie na Naraya przytyłam około 3 kg, zaczęły mi się częściej pojawiać wypryski, chociaż bardzo dbam o skórę, i ogólnie czułam się coraz gorzej.

Do tego doszły migreny, których wcześniej nigdy nie miałam — bardzo mocne, z problemami z mówieniem i zaburzeniami widzenia. Przez ostatnie 4–5 miesięcy miałam też krwawienia międzymiesiączkowe, a po współżyciu krwawiłam nawet przez tydzień. Gdybym mogła cofnąć czas, nie zdecydowałabym się na te tabletki, bo u mnie Naraya odbiła się na nauce, codziennym funkcjonowaniu, relacjach, emocjach i poczuciu stabilności. Wiem, że każda osoba reaguje inaczej, ale u mnie to była naprawdę najgorsza antykoncepcja, jaką stosowałam.

Przez prawie 5 lat brałam Naraya i byłam z niej bardzo zadowolona. Cera była wtedy praktycznie bez zarzutu, nie miałam problemów z wagą ani dużych wahań nastroju. Później musiałam zmienić antykoncepcję i próbowałam innych metod, ale przy jednej z nich trądzik mi się pogorszył, a przy wkładce zaczęłam mieć uczucie ciągłego wzdęcia i pełności w dole brzucha, jakby brzuch był cały czas napompowany. Do tego w krótkim czasie przytyłam kilka kilogramów, mimo że nie zmieniłam diety ani stylu życia.

Pojawiały się też takie losowe kłucia w dole brzucha, czasem promieniujące do dolnej części pleców, i zauważyłam u siebie większy niepokój. Dlatego wracam do Naraya, bo z perspektywy czasu to właśnie po niej czułam się najlepiej. U mnie Naraya naprawdę dobrze działała — szczególnie na cerę, wagę i ogólne samopoczucie — więc mam nadzieję, że po powrocie znowu będzie tak jak wcześniej.