Żadnych uderzeń gorąca, spokojne noce, zero rozdrażnienia. Jakiś czas temu pomyślałam, że może czas spróbować odstawić, bo minęło już tyle lat. Zrobiłam więc przerwę na własną rękę… i po kilku dniach zaczęło się: nocne poty, bezsenność, nerwowość o byle co, wrażenie, że wszystko mnie drażni. Szybko zrozumiałam, że to nie był dobry pomysł. Wróciłam więc z powrotem do Novofem i od razu poczułam różnicę – sen się poprawił, a te nagłe fale gorąca przestały mnie budzić w środku nocy. Postanowiłam teraz spróbować schematu co drugi dzień, żeby trochę złagodzić dawkę, ale na razie zostaję przy tym leku. Po prostu działa, a ja wolę mieć spokój, niż znów walczyć z bezsennymi nocami i rozchwianym nastrojem.