Opinie Novynette

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Novynette? Czy zauważyliście poprawę w zakresie kontroli cyklu menstruacyjnego oraz jakie skutki uboczne wystąpiły podczas terapii? Wasze opinie mogą być niezwykle pomocne dla osób rozważających rozpoczęcie stosowania tego środka antykoncepcyjnego lub borykających się z podobnymi wyzwaniami.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Stosowałam Novynette przez 5 lat. Pierwsze 2 lata były świetne – lekkie miesiączki, poprawa stanu skóry itp. Jednak z czasem wszystko zaczęło się zmieniać. W 2022 roku zaczęłam odczuwać ciągły niepokój, jakby ściany się na mnie zamykały. Moja lękliwość rosła z każdym dniem. Popadłam w głęboką depresję, rozważając samobójstwo. Pojawiły się agresywne myśli – chęć skrzywdzenia innych. Fizycznie przytyłam 13 kg w ciągu 2 lat, skóra stała się tłusta. Spałam ponad 12 godzin, a mimo to brakowało mi energii. Huśtawki nastrojów. Codzienny płacz – brak kontroli nad emocjami. Postanowiłam, że dość tego. Natychmiast odstawiłam Novynette. Minęły teraz 2 miesiące – już nie płaczę codziennie, mój nastrój znacznie się poprawił, a skóra jest mniej tłusta. Mój rytm snu zaczyna się regulować, mam więcej energii. Novynette przez pierwsze 2 lata było świetne. Jednak w pewnym momencie to się zmieniło. Możliwe, że z wiekiem moje ciało zaczęło się zmieniać i Novynette przestało na mnie działać.

Novynette sosowałam 9 lat (zaczęłam jak miałam 16). Po około 8 latach reakcja na antykoncepcję zdecydowanie się zmieniła → większy cellulit, w nocy oblewały mnie poty, wzmożona potliwość i przede wszystkim - ciągłe migreny.

Biorę Novynette od około 5 miesięcy i muszę przyznać, że bardzo dobrze wpłynął u mnie na trądzik. Skóra jest wyraźnie spokojniejsza, mam mniej zmian i ogólnie cera wygląda lepiej niż przed rozpoczęciem tabletek. Jeśli chodzi o miesiączki, to nadal miewam skurcze, ale są dużo słabsze niż wcześniej. Przed Novynette potrafiło mnie tak mocno boleć, że robiło mi się słabo i prawie mdlałam, a teraz tego już nie mam, więc pod tym względem jest duża poprawa.

Minus jest taki, że po tych tabletkach zrobiłam się bardziej nerwowa i humorzasta. Mam wrażenie, że łatwiej się złoszczę i szybciej mnie coś wyprowadza z równowagi. Z jednej strony moje silne stany lękowe trochę się wyciszyły, ale nadal zdarzają mi się napady paniki.

Niepokoi mnie też to, że czasami odczuwam ból łydki i mam przyspieszone bicie serca. Nie wiem, czy to ma bezpośredni związek z Novynette, ale zaczęłam zwracać na to uwagę, bo wcześniej raczej tak tego nie odczuwałam. Ogólnie tabletki pomogły mi na cerę i bóle miesiączkowe, ale skutki uboczne psychiczne i te objawy z łydką oraz sercem trochę mnie stresują.

Biorę Novynette od około 6 miesięcy i wrzucam zdjęcia porównawcze skóry, bo sama byłam zaskoczona, jak bardzo cera potrafi się zmieniać przy hormonach. Zdjęcia są robione w podobnym świetle, więc widać mniej więcej realną różnicę — na pierwszych miałam dużo zmian na policzkach i żuchwie, zaczerwienienia, bolesne krostki i ogólnie stan skóry był naprawdę kiepski. Początek Novynette też nie był dla mnie łatwy, bo pierwszy miesiąc był dość ciężki: trądzik chwilowo się nasilił, do tego miałam bóle głowy, wahania nastroju, ból pleców, plamienia, obfitsze krwawienie, niewyraźne widzenie i nudności. Uznałam wtedy, że mój organizm po prostu przyzwyczaja się do tabletek.

Po około 2 miesiącach zaczęłam widzieć poprawę. Krwawienie skróciło się u mnie z 6–7 dni do około 3 dni, więc pod tym względem jestem bardzo zadowolona. Skurcze nadal się pojawiają, ale głównie pierwszego dnia i nie ciągną się już przez cały okres. Jeśli chodzi o cerę, to też zrobiło się dużo lepiej — trądzik zaczął się wyciszać, skóra wygląda spokojniej, a teraz wyskakuje mi maksymalnie 1–2 krostki od czasu do czasu. Najbardziej widać to właśnie na zdjęciach: wcześniej policzki były całe w zmianach, później zostało zaczerwienienie i ślady, a teraz skóra jest dużo gładsza.

Zaczęłam Novynette głównie ze względu na antykoncepcję, ale poprawa skóry jest dla mnie ogromnym plusem. Przez moment zastanawiałam się nawet, czy same tabletki nie wystarczą mi zamiast mocniejszego leczenia trądziku, bo efekt pojawił się szybciej, niż się spodziewałam. Z drugiej strony wiem, że antykoncepcja nie u każdego działa tak samo i nie zawsze jest rozwiązaniem na stałe. Ja na razie zostaję przy Novynette, bo po tych pierwszych trudniejszych tygodniach organizm chyba się ustabilizował. Nie przytyłam po nim, cera jest dużo lepsza, a miesiączki są krótsze. Minus to zdecydowanie ten pierwszy miesiąc i skutki uboczne na starcie, ale u mnie z czasem większość z nich się uspokoiła.

Biorę Novynette od około 6 miesięcy i pierwszy miesiąc był dla mnie dość trudny. Miałam dużo większy trądzik, bóle głowy, wahania nastroju, ból pleców, plamienia, obfite krwawienie, niewyraźne widzenie, a nawet nudności. Uznałam, że to pewnie kwestia tego, że organizm przyzwyczajał się do innego rodzaju antykoncepcji.

Po około 2 miesiącach krwawienie skróciło mi się z 6–7 dni do 3 dni, więc byłam naprawdę zadowolona. Skurcze nadal są mocne, ale tylko pierwszego dnia. Ogólnie Novynette dobrze u mnie zadziałał, chociaż wiem, że wiele osób może mieć po nim różne problemy, bo każdy organizm reaguje inaczej. Nie przytyłam po nim, a trądzik pojawia się teraz rzadko — maksymalnie 1–2 krostki.

Brałam Novynette przez około 1,5 roku. Na początku miałam typowe skutki uboczne, głównie rozstrój żołądka, ale kiedy brałam tabletkę z jedzeniem, było już w porządku. Zauważyłam też, że jeśli pominie się tabletkę, lepiej nie nadrabiać dwóch naraz, bo u mnie skończyło się to wymiotami.

W pewnym momencie dostałam krwawienie dwa razy w jednym miesiącu, a za drugim razem nie ustępowało prawie przez 4 tygodnie. Piersi były wtedy też bardzo wrażliwe. Po tym zmieniono mi tabletki na inne. Poza tą sytuacją nie miałam większych problemów i ogólnie lubiłam Novynette, ale na pewno warto zwracać uwagę na nietypowe sygnały ze strony organizmu.

Zaczęłam brać Novynette, kiedy miałam 19 lat. Byłam wtedy w poważnym związku i zależało mi na skutecznej antykoncepcji. Nie miałam wcześniej większych problemów z trądzikiem, cyklem ani innymi podobnymi rzeczami — moje miesiączki były raczej normalne, tylko skurcze pierwszego dnia potrafiły być mocne. Ogólnie bardzo dobrze czułam się na Novynette. Teraz mam 24 lata i odstawiłam tabletki miesiąc temu, bo z mężem staramy się o dziecko. Jak na razie wszystko jest w porządku — nie mam problemów z cerą, a okres pojawił się normalnie. Po ciąży prawdopodobnie wrócę do Novynette, bo wcześniej dobrze mi służył.

Brałam Novynette przez 6 miesięcy, żeby pomóc sobie z bolesnymi, obfitymi i długimi miesiączkami oraz hormonalnymi wahaniami nastroju, które pojawiły się u mnie po wejściu w dwudziestkę. Wcześniej okres był dla mnie prawdziwą katastrofą, a po Novynette zmienił się w coś, co trwa może 2 dni i jest ledwo zauważalne. Te tabletki naprawdę dużo u mnie zmieniły i mam wrażenie, że poprawiły mi komfort życia.