Jak oceniacie efekty stosowania NuvaRing i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób zmagających się z nieregularnymi cyklami menstruacyjnymi, bolesnymi miesiączkami lub trądzikiem, które rozważają stosowanie tego leku – każda historia ma znaczenie!
Miałam przeważnie pozytywne doświadczenia z NuvaRingiem, ale ostatecznie przestałam go stosować.
Zalety:
Mam kliniczne rozpoznanie endometriozy, a pierścień sprawił, że objawy takie jak skurcze, obfite krwawienia, nudności i wymioty stały się rzadsze i bardziej znośne.
Moja skóra wyglądała pięknie. Mój trądzik torbielowaty zniknął, a pojawiało się tylko 1-2 małe, prawie niewidoczne pryszcze miesięcznie.
Uwielbiałam, jak wygodny jest ten pierścień. O wiele łatwiej pamiętać o jego wymianie co 3-4 tygodnie niż o codziennym przyjmowaniu tabletki o tej samej porze.
Wady:
Przez pierwsze kilka miesięcy miałam wahania nastroju i irytowałam się oraz złościłam z błahych powodów. To jednak z czasem ustąpiło.
Zauważalnie obniżone libido (choć może to być bardziej związane z bólem spowodowanym endometriozą).
Prawie ciągłe plamienia. Plamiłam przez 8 tygodni, potem 1-2 tygodnie przerwy.
Plamienia były jedynym powodem, dla którego przestałam stosować NuvaRing. Szkoda, że mój organizm nie reagował lepiej na te hormony, ponieważ to naprawdę świetna opcja antykoncepcji. Poleciłabym go przyjaciółce.
Na razie NuvaRing wydaje mi się świetną metodą – w niedzielę zaczynam dopiero trzecie kółko – ale pojawiło się coś, co mnie niepokoi.
Po wyjęciu pierwszego pierścienia dostałam okres kilka dni później. Zwykle miesiączki wiązały się u mnie z potwornym bólem, ale tym razem zaskoczyło mnie, że było zupełnie bezboleśnie… przynajmniej na początku. Następnego dnia dopadł mnie jednak straszny ból żołądka. Był tak silny, że trudno mi było normalnie funkcjonować – utrzymywał się przez cztery dni. Uznałam, że to pewnie grypa żołądkowa, bo kuzynka miała podobne objawy (choć ona nie stosuje antykoncepcji). Kiedy założyłam drugie kółko, ból zniknął.
W zeszłą niedzielę wyjęłam drugie kółko, a wczoraj pojawił się okres. I niestety dziś znów wrócił ten okropny ból żołądka – tak intensywny, że trudno mi chodzić czy nawet siedzieć, a najlepiej to bym po prostu leżała nieruchomo. Tym razem trudno zwalić to na przypadek, bo wygląda na to, że to może mieć związek z NuvaRing.
Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia? Czy to coś, co przechodzi z czasem, kiedy organizm się przyzwyczai, czy może powinnam spodziewać się, że ten problem będzie się powtarzał? Zastanawiam się nad wizytą u mojej ginekolog – jest naprawdę dobrą specjalistką, ale wiem, że ma sceptyczne podejście do NuvaRing i boję się, że od razu będzie chciała zmienić mi antykoncepcję. A ja tak naprawdę nie wiem, czy tego chcę, bo poza tymi bólami żołądka nie mam na co narzekać. Co radzicie?
Jestem w drugim miesiącu stosowania NuvaRing i nadal trochę uczę się tego, jak krążek powinien wyglądać. Wczoraj założyłam nowy i zauważyłam delikatne wgłębienie w miejscu, gdzie tworzywo jest ze sobą zgrzane. To nie wygląda na pęknięcie ani przedziurawienie, powierzchnia jest gładka, ale jednak widać lekkie odkształcenie. Skontaktowałam się z lekarzem i wysłałam zdjęcia, żeby upewnić się, czy to normalne. Lekarka zasugerowała, żeby dla pewności użyć nowego krążka. Otworzyłam więc ostatni zapasowy i on też ma podobne ślady, a nawet więcej drobnych wgłębień w okolicy tego zgrzewu.
Też się nad tym zawsze zastanawiam przy moim NuvaRing, ale szczerze mówiąc nigdy nic złego się z nim nie stało, nigdy mi nie pękł ani się nie uszkodził. Gdyby naprawdę miał się rozlecieć, to byłaby masakra. Ja przez długi czas myślałam nawet, że to miejsce przy zgrzewie albo te delikatne ślady są po prostu czymś normalnym, może właśnie tam wygląda ta część, przez którą „uwalnia się” zawartość.
Hej! Używam NuvaRing od ponad 7 lat, mam 26 lat, i wszystkie krążki, które miałam, wyglądały właśnie w ten sposób, więc spokojnie. Takie drobne ślady czy wgłębienia przy miejscu zgrzewu są normalne. Możesz użyć tego, który już otworzyłaś, albo zostawić go na później. Mi przez cały ten czas ani razu żaden krążek nie pękł, ani poza ciałem, ani podczas noszenia. Jedyna sytuacja, jaka mi się zdarzała, to że czasem wysunął się podczas seksu.
Tak, też to zauważyłam. Używam NuvaRing od około dwóch lat i wszystkie moje wyglądały podobnie, więc naprawdę nie ma się czym martwić. Te małe wgłębienia przy zgrzewie to raczej standard. Przy okazji mała podpowiedź: można zamówić bezpłatne aplikatory do NuvaRing ze strony producenta. Wysyłają je normalnie pocztą, zwykle w pakiecie po kilka sztuk. Działają trochę jak aplikator do tamponu, tylko są szersze, i bardzo ułatwiają założenie, zwłaszcza jeśli komuś trudno jest dobrze umieścić krążek samą ręką.
Ta mała bardziej przezroczysta część albo delikatne wgłębienia na krążku to po prostu efekt procesu produkcji. NuvaRing powstaje z dłuższego odcinka materiału, który jest formowany w okrąg, a potem łączony w miejscu styku za pomocą zgrzewania termicznego. Właśnie dlatego w tym punkcie krążek może wyglądać trochę inaczej niż na pozostałej długości. Jeśli powierzchnia jest gładka, nie ma pęknięcia, rozdarcia ani dziurki, to taki wygląd sam w sobie zwykle nie oznacza nic niepokojącego.
Zaczęłam stosować NuvaRing miesiąc temu. Przez pierwsze 4–5 dni miałam kilka skutków ubocznych — czasami ból głowy, lekkie nudności, a przez 3 dni czułam się też dziwnie niespokojna i bardzo emocjonalna, ale w kolejnym tygodniu to minęło. Później piersi trochę mi się powiększyły i przez ostatnie 2–3 tygodnie nie miałam już żadnych innych działań niepożądanych. Moje emocje stały się wręcz dużo bardziej wyrównane niż wcześniej. Zwykle mam bardzo silny PMS, a tym razem nie było nic podobnego. Przez większość czasu czułam się bardzo spokojna i emocjonalnie stabilna. Wyjęłam ring po 3 tygodniach i po 3 dniach dostałam okres. Zazwyczaj miesiączka jest u mnie bardzo bolesna, ale teraz po raz pierwszy w życiu nie była aż tak ciężka jak wcześniej. Jestem naprawdę ciekawa, jak będzie po kilku miesiącach stosowania ringu. W ogóle nie czuję, że mam go w środku. Mój partner czasami wyczuwa go w niektórych pozycjach podczas seksu, ale nie zawsze, i powiedział, że w ogóle mu to nie przeszkadza.
Stosowałam NuvaRing z przerwami przez lata. Wstyd mi to przyznać, ale kiedyś zostawiłam stary ring na ponad rok. Chyba postanowiłam przestać go używać i po prostu zapomniałam go wyjąć. Byłam wtedy kompletnie przerażona, ale ostatecznie nie spowodowało to żadnych szkód. Moja lekarka odkryła go dopiero podczas corocznego badania cytologicznego. Bardzo bałam się, że zrujnowało to moje szanse na kolejne dzieci. Na szczęście tak się nie stało — później urodziłam jeszcze dwoje zdrowych dzieci. Teraz znowu do niego wróciłam po urodzeniu mojego ostatniego dziecka, które ma prawie 6 miesięcy. Nie mam żadnych skutków ubocznych. Za to przy tabletkach antykoncepcyjnych miałam okropne działania niepożądane. Tabletki sprawiają, że jestem strasznie rozdrażniona i mam bardzo duże wahania nastroju. Przy NuvaRing nie mam huśtawek emocjonalnych. Jestem zaskoczona tyloma negatywnymi opiniami, bo ja naprawdę nie mam o nim nic złego do powiedzenia. Mam 40 lat.
Mam PCOS i endometriozę. Przez 5 miesięcy miałam lekkie, ciągłe krwawienie, ale i tak było to lepsze niż przewlekły ból, który miałam wcześniej. Nie stosuję tego jako antykoncepcji, tylko wyłącznie ze wskazań medycznych. To nie musi być rozwiązanie dla każdego, więc najlepiej podejść do mojej opinii z pewnym dystansem. W drugim tygodniu miałam trochę nudności i zawrotów głowy, a teraz jestem trochę bardziej zadziorna niż zwykle, ale to właściwie najgorsze, co się pojawiło. Skutków ubocznych mam bardzo mało. Poza tym moje zaostrzenia zdarzają się rzadziej i są łatwiejsze do opanowania. Nie mam już też wyprysków trądzikowych ani potwornie bolesnych miesiączek co miesiąc.
Podoba mi się to, że jest wygodny w użyciu i sama koncepcja też mi odpowiada. Powiem jednak, że trochę pogorszył mi cerę i obniżył libido. Nadal jestem w stanie osiągnąć satysfakcję, ale po prostu rzadko mam ochotę. Zauważyłam też, że ostatnio jestem bardziej rozdrażniona i bardziej krytyczna niż zwykle. Nie zauważyłam natomiast żadnego przyrostu masy ciała.
Stosowałam NuvaRing przez około 3 lata i bardzo go lubiłam. W ogóle nie miałam miesiączki, a jeśli już się pojawiała, to było to tylko lekkie plamienie. Jednak od mniej więcej roku zaczęłam zauważać, że okres jednak przychodzi i jest bardzo obfity, pojawiają się skrzepy i skurcze nóg. Oczywiście pojechałam na SOR, ale niczego nie wykryli.
Teraz znowu się to powtórzyło, więc wyjęłam ring. Krwawię już od miesiąca bez przerwy, wróciło też drętwienie nóg, a do tego mam okropne skurcze po lewej stronie brzucha.
Stosowałam NuvaRing przez około 3 lata i bardzo go lubiłam. W ogóle nie miałam miesiączki, a jeśli już się pojawiała, to było to tylko lekkie plamienie. Jednak od mniej więcej roku zaczęłam zauważać, że okres zaczyna się pojawiać i jest bardzo obfity, z obecnością skrzepów oraz skurczami nóg. Oczywiście pojechałam na SOR, ale niczego nie wykryto. Teraz znowu się to dzieje, więc wyjęłam ring. Krwawię już od miesiąca bez przerwy, wróciło też drętwienie nóg, a do tego mam okropne skurcze po lewej stronie brzucha.
Przeszłam z plastra antykoncepcyjnego na ring, bo plastry były beznadziejne. Zmieniłam więc metodę na NuvaRing i szczerze mówiąc, bardzo go polubiłam. Jasne, miałam pewne skutki uboczne, takie jak nudności, zawroty głowy i skurcze, ale mimo to byłam z niego zadowolona. Czasami irytuje mnie tylko to, że prawie codziennie muszę sprawdzać palcem, czy nadal jest na miejscu. Poza tym ogólnie naprawdę go lubię.
Mam endometriozę w 4. stadium i stosuję NuvaRing od 2022 roku. Nie mam praktycznie w ogóle libido. Co kilka miesięcy miewam migreny, przytyłam, bo nie mam już energii, żeby ćwiczyć. Z miseczki C zrobiło się D, a później zdiagnozowano u mnie stany lękowe.
Doświadczyłam też wahań nastroju. Staram się robić przerwy w stosowaniu, żeby choć na kilka miesięcy wrócić do jakiegoś poczucia normalności. Potrzebuję go z powodu endometriozy, ale tęsknię za swoim dawnym ciałem.
Stosowałam to z przerwami przez 10 lat i teraz mam wrażenie, że zaczynam zauważać skutki uboczne. Kiedyś moje miesiączki były łagodne, a teraz są obfite. Kiedyś trwały krótko, a teraz są długie. Mam teraz polipy i mięśniaki. Nie wiem, czy to ring spowodował polipy i mięśniaki, ale zamierzam już przestać go stosować. Jako metoda zapobiegania ciąży jest skuteczny, ale nie mam pewności, czy producenci są całkowicie szczerzy w kwestii wszystkich znanych działań niepożądanych.
Mogę powiedzieć, że NuvaRing zawsze działał u mnie dobrze. Jedynym minusem jest to, że w opakowaniu z 3 ringami zaczęto dołączać już nie jeden, ale aż trzy plastikowe aplikatory. Osobiście w ogóle z nich nie korzystam i uważam, że to po prostu duże marnowanie materiału.
Stosuję NuvaRing od około 2,5 roku, chyba mniej więcej tyle. Używam go w sposób ciągły z powodu endometriozy. Mam tylko 3 miesiączki w roku i są one skąpe, z minimalnymi skurczami. Jest bardzo łatwy do założenia i wyjęcia. Objawy uboczne są u mnie bardzo łagodne — właściwie poza bolesnością piersi i wahaniami nastroju w ostatnich dniach cyklu. Próbowałam tabletek, plastra i aż 3 wkładek domacicznych. Wszystkiego tego nie znosiłam, dopóki nie trafiłam na to.
Za pierwszym razem, gdy tego spróbowałam, miałam całą masę skutków ubocznych. Zdecydowałam się odstawić i wtedy okazało się, że mam zaburzenia hormonalne, które źle współgrały z dodatkowym działaniem NuvaRing. Poświęciłam kilka miesięcy na unormowanie hormonów, a potem wróciłam do niego drugi raz, bo naprawdę bardzo chciałam, żeby ta metoda się u mnie sprawdziła — i udało się. Nie miałam już żadnych skutków ubocznych, poza tym, że mój narzeczony zauważył, że chyba urosły mi piersi. Nie jest to akurat zły efekt uboczny ??
Jestem wrażliwa na metody hormonalne, a tabletki tak mnie zniechęciły, że nie chciałam już nigdy wracać do hormonalnej antykoncepcji. Jednak z powodu PMDD było to dla mnie konieczne, żeby poprawić jakość życia — i rzeczywiście poprawa była ogromna