Ovulastan zaczęłam brać głównie dlatego, że trądzik hormonalny zaczął mi naprawdę mocno dokuczać. Wcześniej długo się przed tym broniłam, bo nie chciałam od razu wchodzić w antykoncepcję hormonalną tylko ze względu na cerę, ale po wielu miesiącach bez poprawy uznałam, że spróbuję.
Dorastając, nigdy nie miałam problemu z trądzikiem. Miałam raczej czystą skórę, poza pojedynczymi wypryskami od czasu do czasu, ale nic poważnego. Dopiero kiedy miałam 23 lata, zaczęły pojawiać się u mnie zmiany, które nie chciały znikać. Przez kolejne 6–8 miesięcy trądzik stopniowo rozszedł się po policzkach i linii żuchwy. Zmiany były czerwone, duże i bolesne, więc bardzo źle się z tym czułam.
Próbowałam różnych rzeczy: żeli do mycia twarzy, maseczek, zabiegów, innego makijażu, ale nic nie dawało wyraźnej poprawy. Bałam się też, że jeśli będę z tym zwlekać, zostaną mi trwałe ślady i blizny. W końcu zdecydowałam się na Ovulastan i połączyłam go z większą zmianą pielęgnacji.
Po konsultacji zdecydowałam się na kilka zmian:
• zaczęłam brać Ovulastan,
• odstawiłam podkłady, bronzery, kremy BB i ogólnie cięższy makijaż,
• jeśli musiałam się pomalować na jakąś okazję, wybierałam kosmetyki lepszej jakości i bez olejów,
• zmieniłam pielęgnację twarzy na produkty przeznaczone do cery trądzikowej,
• codziennie używałam kremu z filtrem,
• przestałam dotykać i rozdrapywać twarz,
• regularnie zmieniałam pościel i poszewki,
• zaczęłam bardziej chronić twarz przed słońcem,
• dostałam też preparaty miejscowe na skórę,
• korzystałam również z zabiegów złuszczających na skórę.
Po około 6 miesiącach trądzik praktycznie całkowicie się wyciszył. Zostało jeszcze zaczerwienienie i ślady po zmianach, ale skóra wyglądała dużo lepiej. Ovulastan stosuję dalej, bo u mnie akurat dobrze się sprawdził i mam wrażenie, że pomógł utrzymać cerę w ryzach.
Minął już około rok od momentu, kiedy zaczęłam Ovulastan i całą zmianę pielęgnacji, a moja skóra nadal wygląda dobrze. Dużo zaczerwienień i śladów zniknęło. Nadal bardzo pilnuję pielęgnacji, ale mam poczucie, że to właśnie włączenie Ovulastanu było jednym z ważniejszych elementów całej poprawy.
Zdjęcia pokazują moją twarz teraz, bez makijażu, a ostatnie zdjęcie było zrobione wtedy, kiedy trądzik był jeszcze dużo większym problemem. Mam nadzieję, że komuś to pomoże.
