Cierpiałam na silny lęk, natrętne, obsesyjne myśli, które były jego skutkiem – a z czasem przyszła też depresja. W głowie miałam myśli, których nie chciałam, próbowałam je zagłuszać, odpychać… ale im bardziej je tłumiłam, tym mocniej wracały. Czułam się kompletnie bezradna, jakbym nie miała już żadnego wpływu na własne życie. Zaczęły się myśli samobójcze. Lekarz przepisał mi najpierw Zoloft (najpierw 25 mg, potem 50 mg), i owszem – pomógł na lęk i depresję, ale powodował u mnie bardzo silną senność. Wtedy lekarz zaproponował przejście na Pramatis 10 mg. Biorę go teraz od około 5 tygodni i jest ogromna różnica. Jestem spokojniejsza, weselsza, a moje myśli przestały przejmować nade mną kontrolę. Zaczęłam też terapię poznawczo-behawioralną (CBT), która bardzo pomaga.