Opinie Promazin

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Promazin w leczeniu stanów pobudzenia, psychoz lub silnego lęku z napięciem? Czy zauważyliście wyraźną poprawę w zakresie wyciszenia, zmniejszenia urojeń, omamów albo ograniczenia agresji czy niepokoju? Jak szybko pojawiło się działanie uspokajające i czy było ono dla Was wystarczające w codziennym funkcjonowaniu? Czy Promazin pomógł Wam w opanowaniu ostrych epizodów psychotycznych albo w sytuacjach dużego przeciążenia emocjonalnego. Czy lek poprawił jakość snu i ogólne poczucie stabilizacji? A może był stosowany tylko krótkoterminowo, np. w celu opanowania silnego pobudzenia? Jak wyglądały u Was działania niepożądane? Czy pojawiła się nadmierna senność, zawroty głowy, spadki ciśnienia przy wstawaniu, suchość w ustach, zaparcia albo uczucie „zamglenia” myślenia? Czy ktoś doświadczył objawów ruchowych, takich jak sztywność mięśni, drżenia lub niepokój ruchowy? Wasze doświadczenia – zarówno pozytywne, jak i trudniejsze – mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozważają terapię Promazin albo stoją przed decyzją o rozpoczęciu takiego leczenia.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Powiem tak – długo się wzbraniałem przed wzięciem Promazinu, bo samo słowo „neuroleptyk” mnie przerażało. Bałem się, że będę chodził jak zombie albo że całkiem mnie „wyłączy”. Dostałem go na silne pobudzenie i bezsenność, bo przez kilka tygodni spałem po 2–3 godziny i byłem non stop napięty jak struna.

Pierwszą tabletkę wziąłem wieczorem. Po mniej więcej godzinie poczułem, że robię się spokojniejszy, myśli trochę zwolniły i pojawiła się senność. Nie było to jakieś nagłe odcięcie prądu, raczej takie stopniowe wyciszenie. Tej nocy pierwszy raz od dawna przespałem prawie 7 godzin.

Przez pierwsze dni byłem trochę przymulony w ciągu dnia, szczególnie rano. Czułem suchość w ustach i lekko kręciło mi się w głowie przy szybkim wstawaniu. Ale po tygodniu organizm jakby się przyzwyczaił. Największa różnica? Mniej napięcia w środku. Nie reaguję już tak wybuchowo, łatwiej mi się zatrzymać zanim coś powiem czy zrobię pod wpływem emocji.