Czas, w jakim Promazin zaczyna wywierać swoje działanie, zależy od kilku czynników, w tym od indywidualnych właściwości organizmu pacjenta, dawki, formy leku oraz specyfiki stanu, w którym jest stosowany.
Słuchajcie, mam pytanie do osób, które brały Promazin. Po jakim czasie to zaczyna działać? Lekarz przepisał mi go na silne pobudzenie i lęk, bo ostatnio byłam tak nakręcona, że nie spałam prawie wcale. Wzięłam pierwszą dawkę wczoraj wieczorem i niby zrobiłam się senna, ale dalej czuję w środku takie napięcie…
Nie wiem, czy to ma działać od razu, czy trzeba poczekać kilka dni? Trochę się martwię, bo jestem już wykończona tym stanem. Jak było u Was?
U mnie Promazin zadziałał dość szybko, jeśli chodzi o uspokojenie. Pierwszy raz wzięłam go w szpitalu, bo byłam w takim stanie, że chodziłam jak nakręcona zabawka. Po jakiejś godzinie poczułam wyraźne wyciszenie i zrobiłam się bardzo senna. Nie było tak, że nagle wszystko zniknęło, ale to napięcie zeszło o jakieś 50%.
Natomiast jeśli chodzi o takie głębsze uspokojenie głowy, to nie było od razu. Dopiero po kilku dniach regularnego brania poczułam, że myśli mniej galopują i łatwiej mi zasnąć bez tego ciągłego analizowania wszystkiego. Na początku byłam trochę „zamglona”, taka spowolniona, ale organizm się przyzwyczaił.
Tak że moim zdaniem – coś tam działa szybko (senność), ale pełny efekt to nie pierwsza tabletka.
U mnie było zupełnie inaczej niż u poprzedniczki. Senność miałam praktycznie po 40 minutach, aż za mocną, bo ledwo oczy otwierałam Ale jeśli chodzi o lęk i takie wewnętrzne drżenie, to poprawa przyszła dopiero po około tygodniu.
Brałam Promazin na bardzo silne pobudzenie i problemy ze snem. Przez pierwsze dni myślałam, że to w ogóle nie działa, tylko mnie ogłupia. Ale po kilku dniach zauważyłam, że nie reaguję już tak nerwowo na wszystko, łatwiej mi się wyciszyć wieczorem i przesypiam całą noc.
Z tego co czytałam i co mówił mi lekarz, to działanie uspokajające może być szybkie, ale na stabilizację psychiki trzeba czasu. Tak że daj sobie chwilę. Każdy reaguje inaczej, ale jedna tabletka rzadko robi cuda od razu.