Używam teraz tego żelu, ale naprawdę trzeba mieć dużo cierpliwości. Stosuję go dopiero od 5 dni i widzę delikatną poprawę, ale nic spektakularnego – wiem, że to wymaga czasu.
To nie jest mój pierwszy raz z Rozexem – używałam go już kiedyś i wtedy naprawdę mi pomógł, ale efekty przyszły dopiero po około 6 tygodniach regularnego stosowania. Trzeba po prostu przetrwać ten początek, nie zniechęcać się i być systematyczną.
Mam trądzik różowaty od 10 lat, więc już zdążyłam trochę poznać swoją skórę i zauważyłam, że u mnie największymi wyzwalaczami są cukier i stres. Jak zjem coś słodkiego albo mam nerwowy czas, to od razu wszystko mi się nasila – twarz robi się czerwona, pojawiają się krostki i uczucie gorąca. Dlatego oprócz leczenia ważna jest też dieta i spokój, choć wiadomo, że łatwiej powiedzieć niż zrobić.