Ten lek naprawdę bardzo pomógł mi na depresję i wahania nastroju. Odkąd biorę Symla, czuję się stabilniej, mam mniej dołów i w końcu nie buja mną tak emocjonalnie jak wcześniej. Głowa jest spokojniejsza, łatwiej mi funkcjonować na co dzień i ogólnie mam wrażenie, że w końcu coś „zaskoczyło”. Jedyny minus to niestety przyrost masy ciała… W ciągu trzech miesięcy przytyłam około 7 kg. Szczerze? Trochę mnie to dobija, bo wcześniej nie miałam takich problemów z wagą. Apetyt jest większy i trzeba się naprawdę pilnować.
Mimo wszystko efekt na nastrój jest na tyle dobry, że na razie uznaję, że było warto. Po prostu muszę bardziej uważać na jedzenie i ruszać się więcej niż kiedyś.