Opinie Systen Conti

Jak oceniacie efekty stosowania Systen Conti i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla kobiet zmagających się z objawami menopauzy, takimi jak uderzenia gorąca, zaburzenia snu czy suchość pochwy, które rozważają stosowanie tego leku – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Przez pierwsze 6 miesięcy stosowałam niższą dawkę – było super, zniknęły uderzenia gorąca, bezsenność, lęki i ta uporczywa oponka na brzuchu. W maju przeszłam na wyższą dawkę i czułam się jeszcze lepiej, więc we wrześniu spróbowałam wrócić na niższą… i to był błąd. Objawy wróciły. Teraz znów wróciłam do wyższej dawki i zobaczę, jak będzie zimą.

Pojawiła się też alergia na klej w plastrach, ale dermatolog przepisał mi maść z kortyzonem – smaruję cienką warstwą skórę, zostawiam do wyschnięcia i wtedy plaster nie podrażnia.

Do tego stosuję też wiele zasad z diety Galveston – naprawdę pomaga, szczególnie na wagę i stan zapalny. Czasem mam wrażenie, że robię masę rzeczy tylko po to, żeby czuć się normalnie…
Ale warto. Naprawdę warto.

Zanim zaczęłam stosować ten plaster, miałam stany lękowe, wahania nastroju, jakieś dziwne uczucie jakby prądu przechodzącego przez ciało i mogłam spać tylko 2–3 godziny, nawet jak byłam wykończona. To nie jest tanie rozwiązanie, ale działa od razu – objawy zniknęły praktycznie po kilku dniach. Czasem mam lekkie krwawienia, ale to nic w porównaniu do tego, co przechodziłam wcześniej.

Jestem na niskiej dawce i dziękuję losowi, że to odkryłam – mimo że ogólnie nie lubię leków, ten plaster naprawdę poprawił mi życie. A jak tylko zapomnę zmienić plaster, stare objawy wracają jak bumerang, więc wiem, że to nie placebo. Dla mnie to jak restart organizmu.

Stosuję ten plaster od miesiąca i… nie wiem już, co myśleć. Po dwóch tygodniach zaczęłam plamić. Po trzech – pełna miesiączka jak u nastolatki, dosłownie jakby cofnęło mnie do 16. roku życia. Każdego dnia mam skurcze – uda i macica dosłownie rwą mnie non stop. Żyję na apapie , bo bez tego nie daję rady. Wygląda na to, że mój organizm nie toleruje żadnej formy progesteronu – już tak kiedyś miałam.

Lekarz mówi, że trzeba przeczekać, bo ciało się „dostosuje”. Ale ile to ma trwać?! Czuję się wyczerpana. Z jednej strony – objawy menopauzy zniknęły całkowicie, co jest niesamowite. Ale z drugiej – ciągłe krwawienia, ból, biegunki każdego dnia… Więc gdzie tu ta korzyść? Mam dość.

Czy ktoś miał podobnie? Czy to minie? Czy powinnam żądać biopsji albo chociaż zmiany formy HTZ? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

Stosuję już ponad 5 miesięcy i mogę śmiało powiedzieć – to ratunek. Uderzenia gorąca zniknęły dosłownie w ciągu tygodnia od rozpoczęcia terapii. Śpię jak dziecko – bez wybudzeń, całą noc. Seks? Rewelacja. Naturalne nawilżenie wróciło, a orgazmy znowu są łatwe do osiągnięcia. Ten plaster naprawdę odmienił moje życie.

Mam prawie 58 lat i ostatnia miesiączka była dopiero rok temu – przedtem ciągnąca się perimenopauza przez lata. Nie mogę uwierzyć, że tyle czasu żyłam z tak wyniszczającymi objawami. Zapomniałam już, jak to jest założyć sweter albo przykryć się ciepłym kocem – ciągle było mi za gorąco! Teraz znowu czuję się sobą, i to jest cudowne uczucie. Nie miałam żadnych krwawień międzymiesiączkowych, tylko trochę więcej wzdęć na początku kuracji – ale to już minęło. Plastry trzymają się świetnie, mimo że pływam i regularnie moczę się w wannie. Jedyne, co mnie czasem irytuje, to klej po oderwaniu plastra – ale alkohol izopropylowy świetnie sobie z nim radzi. Nie zamierzam z tego rezygnować. Naprawdę – warto było czekać na ten komfort życia.

Zaczęłam stosować Systen Conti po prawie siedmiu latach męki z nocnymi potami, uderzeniami gorąca i bezsennością. Nie miałam problemu z zasypianiem, ale budziłam się codziennie o 3 w nocy i nie mogłam już zasnąć – przez całe lata! Byłam wiecznie zmęczona i sfrustrowana tym przerywanym snem. Stosuję plaster od pięciu tygodni i już widzę ogromną różnicę – śpię lepiej, budzę się rzadziej, czuję się znacznie lepiej. Nawet jeśli obudzę się o tej 3:00, nie leżę już godzinami z otwartymi oczami. Zasypiam z powrotem… i znowu mam sny! Uwielbiam ten plaster i szczerze – chcę go stosować do końca życia!

Używam Systen Conti od miesiąca i czuję, że uratował mi zdrowie psychiczne! Miałam ciągłe uderzenia gorąca, lęki, mgłę mózgową, wahania nastroju i byłam totalnie wyczerpana. W końcu znowu czuję się normalnie i odzyskałam swoje życie. Możliwe, że będę musiała stosować ten plaster do końca życia – i wcale mi to nie przeszkadza.