Dostałam Taromentin w dawce 875 mg na infekcję zatok, a mojej 22-miesięcznej córeczce przepisano zawiesinę 600 mg na zapalenie ucha. Szczerze mówiąc, miałam spore opory przed rozpoczęciem leczenia, bo naczytałam się mnóstwa negatywnych opinii o skutkach ubocznych. Ale muszę przyznać, że u nas wszystko przebiegło bez najmniejszych problemów.
Ani ja, ani córka nie miałyśmy żadnych działań niepożądanych – nawet biegunki, która przy antybiotykach zdarza się często. Brzuchy spokojne, żadnych nudności, żadnych bólów, a ja zwykle bardzo źle reaguję na leki i mam wrażliwy organizm.
To był jeden z najłagodniejszych antybiotyków, jakie kiedykolwiek brałam, a u dziecka również przeszło wszystko bezproblemowo. Zadziałał skutecznie i łagodnie – zdecydowanie zmienił moje podejście do tego leku.