Biorę Telmizek od dwóch lat i owszem – ciśnienie jest obniżone, ale skutki uboczne są dla mnie straszne. Zaczęło się od wypadania włosów, potem doszły zawroty głowy, uczucie braku równowagi i ciągłe problemy ze wzrokiem. Bardzo często mam tzw. mgłę w głowie, jakbym była nieobecna, rozkojarzona, ciężko mi się skupić. Do tego pojawiły się kołatania serca, epizody bigeminii i nasilenie dodatkowych skurczów, szczególnie podczas wysiłku fizycznego. Od około dwóch tygodni zaczęły się jeszcze migreny, mimo że wartości ciśnienia są książkowe. Zgłaszałam to, ale usłyszałam, że to raczej nie Telmizek i zaproponowano mi kolejny lek – tym razem na zaburzenia rytmu serca. Szczerze mówiąc, czuję coraz większy lęk i napięcie, bo codziennie walczę z nudnościami i problemami z widzeniem. Mam momenty, w których myślę, że łatwiej byłoby nie brać tego leku wcale, niż funkcjonować w takim stanie.