Opinie Tramal Retard

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Tramal Retard w leczeniu bólu przewlekłego lub długotrwałych dolegliwości bólowych? Czy zauważyliście wyraźną poprawę w kontroli bólu, stabilniejsze działanie w ciągu dnia lub nocy dzięki formie o przedłużonym uwalnianiu, a może łatwiejsze funkcjonowanie na co dzień? Jakie skutki uboczne pojawiły się u Was podczas terapii, na przykład senność, zawroty głowy, nudności, zaparcia, suchość w ustach, uczucie „otępienia” albo problemy ze snem? Interesuje mnie też, jak Tramal Retard sprawdza się przy dłuższym stosowaniu – czy dawka z czasem przestała działać tak samo skutecznie i czy konieczne były zmiany leczenia. Wasze opinie i realne doświadczenia mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozważają terapię Tramalem Retard lub już go stosują i zastanawiają się, czego mogą się spodziewać.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Mam przewlekłe bóle spowodowane RZS, chorobą zwyrodnieniową stawów oraz bardzo poważnymi uszkodzeniami kręgosłupa z uciskiem na nerwy. Niestety mój kręgosłup nie jest w stanie wytrzymać operacji stabilizacji, więc opcje leczenia są mocno ograniczone. Przez dłuższy czas miałam przepisany Tramal Retard, który brałam regularnie i dzięki temu byłam w stanie jako tako funkcjonować. Teraz nagle nie mam już do niego dostępu i ból sprawił, że praktycznie utknęłam w domu.

Bardzo chciałabym móc więcej chodzić – po domu, wyjść na spacer, normalnie być z rodziną – ale ból stawów i kręgosłupa skutecznie mi to uniemożliwia. Kiedy mogłam brać Tramal Retard, czasem w połączeniu z paracetamolem, byłam w stanie zrobić znacznie więcej, ruszać się, a nawet stopniowo tracić na wadze. Teraz, bez tego leku, znowu wszystko się cofnęło i czuję się, jakbym była zamknięta w czterech ścianach.

Działa u mnie jednocześnie na ból i na obniżony nastrój, a efekt jest nawet lepszy niż po terapiach ketaminą, które miałam wcześniej. Jeśli trafi się dobry odpowiednik tramadolu, to potrafi zadziałać wręcz jak cud.

Mam wrażenie, że to właśnie to jego działanie związane z serotoniną robi ogromną różnicę – nie tylko ból jest mniejszy, ale człowiek przestaje być przybity, ma więcej energii i chęci do życia. Przy Tramal Retard wszystko jest bardziej stabilne, bez gwałtownych skoków i spadków, co dla mnie jest kluczowe przy przewlekłym bólu. U mnie działa naprawdę bardzo dobrze i w końcu mogę normalnie funkcjonować. Dla kogoś, kto latami walczy z bólem i spadkami nastroju, taki lek potrafi być prawdziwym ratunkiem.

Biorę Tramal Retard od około 2 lat z powodu silnych bólów brzucha i kręgosłupa związanych z adenomiozą. Stosuję go tylko w trakcie cyklu, mniej więcej co dwa tygodnie, kiedy ból jest naprawdę nie do zniesienia. U mnie działanie utrzymuje się kilka godzin, ale najważniejsze jest to, że nie mam po nim bólów głowy ani nudności, które wcześniej pojawiały się przy oksykodonie i innych „mocniejszych” lekach przeciwbólowych. Po Tramal Retard czuję ulgę w bólu, ale bez uczucia otępienia czy bycia naćpaną, co dla mnie jest ogromną różnicą. Mogę normalnie funkcjonować, ogarnąć dom, być z rodziną, a nie leżeć cały dzień i patrzeć w sufit. Co ciekawe, kiedy biorę go wieczorem, śpię spokojniej i mam nawet przyjemne sny, zamiast ciężkiego, niespokojnego snu jak po innych lekach. Dla mnie to duży plus, bo przy przewlekłym bólu sen jest na wagę złota. Tramal Retard nie robi ze mnie zombie, a jednocześnie realnie pomaga przetrwać najgorsze dni.