Tramal Retard zaczyna łagodzić ból po około 1–2 godzinach, natomiast pełne, stabilne działanie przeciwbólowe rozwija się stopniowo i może utrzymywać się do 12 godzin.
Po jakim czasie on u Was faktycznie zaczyna działać? Dostałam go na bóle kręgosłupa, takie przewlekłe, co ciągną się tygodniami i momentami nie da się normalnie funkcjonować. Wzięłam tabletkę rano i szczerze mówiąc przez pierwszą godzinę to myślałam, że nic się nie dzieje i już zaczęłam panikować, że znowu lek na nic. Czy to normalne, że on tak wolno „wchodzi”? Chętnie poczytam, jak to było u Was w praktyce, bo papierowe opisy to jedno, a życie drugie.
U mnie to wyglądało bardzo podobnie, więc spokojnie, nie jesteś sama. Ja Tramal Retard dostałam po operacji kolana, bo zwykłe przeciwbólowe nie dawały rady i ból był non stop, dzień i noc. Pierwszego dnia też byłam zdziwiona, bo połknęłam tabletkę i przez dobrą godzinę właściwie nic, tylko lekka senność. Dopiero po jakiejś półtorej godziny zaczęłam czuć, że ból jakby się „oddala”, nie znika całkiem, ale przestaje być taki męczący. Z rozmów z innymi na rehabilitacji wiem, że to normalne, bo to nie jest lek na szybkie działanie, tylko taki co ma trzymać efekt długo. U mnie najlepiej było po kilku dniach regularnego brania – organizm się jakby przyzwyczaił i ból był bardziej pod kontrolą przez cały dzień. Koleżanka brała na kręgosłup i mówiła dokładnie to samo, że na początku myślała, że nie działa, a potem nagle się łapie na tym, że normalnie siedzi, chodzi i nie myśli cały czas o bólu. Tak że cierpliwość tu robi robotę, bo to nie jest tabletka „na już”, tylko bardziej na długą metę.