Opinie Triderm

Jak oceniacie efekty stosowania Tridermu i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób zmagających się z grzybicą skóry, taką jak grzybica stóp, pachwin czy łupież pstry, które rozważają stosowanie tego leku – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Latem ubiegłego roku zaczęły się u mnie problemy z kontaktowym zapaleniem skóry. Pojawiły się łuszczące, swędzące, czerwone wysypki na powiekach, a także pokrzywka na obu stronach czoła, szyi, z tyłu kolan, łokci oraz między udami. Udałem się do lekarza, który przepisał mi Triderm. Stosowałem go raz dziennie, nakładając palcami, ponieważ chusteczki wchłaniałyby zbyt dużo preparatu. Objawy ustąpiły po kilku dniach, jednak czynniki takie jak gorące prysznice, roztocza kurzu domowego oraz zimne, suche powietrze spowodowały nawrót zapalenia skóry w ciągu kilku dni.

Sprawa dotyczy 7latka i mam pytanie, bo już sama nie wiem, czy dobrze robię z tym smarowaniem i czy nie idę trochę w złą stronę.

Od około 2–3 tygodni synek ma zaczerwienienie na zewnętrznej stronie dłoni. Nie skarży się, żeby go to bolało, nie drapie tego, nie mówi też, że swędzi, ale sama zmiana wygląda dość wyraźnie i trochę mnie niepokoi. Raz jest jaśniejsza, raz mocniej czerwona. Rano i w ciągu dnia często wygląda spokojniej, a wieczorem znowu robi się bardziej widoczna, jakby skóra była bardziej rozgrzana albo podrażniona po całym dniu.

Stosuję u niego Triderm tylko na noc, bo został mi polecony na taką zmianę skórną. Po posmarowaniu rzeczywiście mam wrażenie, że zaczerwienienie po jakimś czasie trochę blednie i dłoń wygląda lepiej. Na ostatnim zdjęciu widać moment zaraz po nałożeniu Tridermu — wtedy skóra jest jeszcze mocno czerwona, ale później kolor jakby się uspokaja. Tylko że problem polega na tym, że efekt nie utrzymuje się na stałe. Następnego dnia wieczorem zaczerwienienie znowu wraca i wygląda podobnie.

Dlatego zaczęłam się zastanawiać, czy Triderm jest w ogóle trafiony w tym przypadku. Wiem, że to nie jest zwykły krem ochronny ani coś typowo na podrażnienie, tylko mocniejszy lek ze sterydem, składnikiem przeciwgrzybiczym i antybiotykiem. Niby po nim widać chwilową poprawę, ale jeśli ta czerwień ciągle wraca, to może on tylko wycisza objaw, a nie rozwiązuje przyczyny. Trochę boję się smarować dziecko czymś takim dłużej, zwłaszcza że zmiana utrzymuje się już kilka tygodni i nie znika całkowicie.

Dermatolog dopiero za kilka tygodni, a do rodzinnego średnio chcę teraz iść, bo wszędzie pełno infekcji i grypy. Czy ktoś z Waszych dzieci miał podobne zaczerwienienie na dłoni? Czy u kogoś Triderm faktycznie pomógł na taką zmianę, czy raczej potem okazało się, że to była pokrzywka, alergia, rumień, podrażnienie od mydła/płynu do dezynfekcji, kontakt z chemią, zimno albo coś zupełnie innego?

Zastanawiam się, czy kontynuować smarowanie Tridermem do wizyty, czy lepiej odpuścić i bardziej szukać przyczyny, skoro po maści jest tylko chwilowe wyciszenie, a wieczorem zaczerwienienie znowu się nasila.

U nas podobne zaczerwienienie na dłoni nie było żadną grzybicą, tylko reakcją alergiczną/pokrzywkową. Też raz bledło, raz robiło się czerwone, szczególnie wieczorem albo po rozgrzaniu. Triderm może na chwilę wyciszać kolor, bo ma steryd, ale to nie znaczy, że leczy przyczynę.

Ja bym przy dziecku uważała z Tridermem, jeśli nie ma pewności, że jest tam infekcja bakteryjna albo grzybicza. To nie jest zwykły krem ochronny. Bardziej szukałabym, czy coś go nie podrażnia: mydło, płyn do dezynfekcji, plastelina, farbki, rękawiczki, proszek do prania, nowy kosmetyk, jedzenie albo nawet ukąszenie. Skoro nie swędzi i nie boli, a wraca głównie zaczerwienienie, to może być bardziej rumień/pokrzywka niż coś, na co Triderm jest potrzebny.

Moim zdaniem dobrze, że masz wątpliwości, bo Triderm często daje złudne poczucie poprawy. Steryd w składzie potrafi szybko „zgasić” czerwoność, więc rano wygląda lepiej, a potem wieczorem problem wraca. To może oznaczać, że lek tylko chwilowo uspokaja skórę, ale nie trafia w przyczynę.

U mojego dziecka podobne plamy na dłoni były po kontakcie z czymś drażniącym — mydło w szkole, płyn do dezynfekcji, trochę zimno i suche powietrze. Pomogło odstawienie drażniących rzeczy, delikatne mycie i smarowanie emolientem/kremem barierowym, a nie mocnymi maściami. Triderm zostawiłabym raczej na sytuację, gdzie wiadomo, że jest konkretne wskazanie, bo tam jest i steryd, i antybiotyk, i składnik przeciwgrzybiczy. Przy takim zaczerwienieniu na dłoni warto obserwować, po czym się nasila, bo to może dać więcej odpowiedzi niż samo smarowanie.