Biorę Vivace 10 mg raz dziennie od ponad 10 lat i przez cały ten czas nie miałem żadnych skutków ubocznych. Mój lekarz – w swojej „nieskończonej mądrości” – stwierdził jednak, że to rzekomo nieprawidłowe i że powinienem przejść na 5 mg dwa razy dziennie. Tyle że ta zmiana wyraźnie mi nie służy, czuję się na tym schemacie gorzej i nie mam wrażenia, żeby działało to tak dobrze jak wcześniej. Czy ktoś z Was miał podobną sytuację i zauważył, że podział dawki na dwie części pogarsza samopoczucie albo kontrolę ciśnienia?