Opinie Vixpo

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Vixpo? Czy zauważyliście poprawę w zakresie kontroli cyklu menstruacyjnego oraz jakie skutki uboczne wystąpiły podczas terapii? Wasze opinie mogą być niezwykle pomocne dla osób rozważających rozpoczęcie stosowania tego środka antykoncepcyjnego lub borykających się z podobnymi wyzwaniami.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Stosuję Vixpo od 7 lat, zaczynając od czasu, gdy poszłam na studia. Wcześniej zmagałam się z trądzikiem i nadmiernym owłosieniem. Moje miesiączki trwały około 8 dni. Po rozpoczęciu przyjmowania Vixpo nie doświadczyłam żadnych negatywnych skutków. Trądzik stopniowo się poprawiał, a owłosienie na ciele zmniejszyło się. Miesiączki skróciły się do około 5 dni, były mniej bolesne i traciłam mniej krwi. Dosłownie żadnych złych efektów ubocznych. Można również przesunąć lub pominąć miesiączkę, jeśli planuje się wakacje. Jedynym powodem, dla którego rozważam przejście na wkładkę wewnątrzmaciczną, jest mniejsza uciążliwość w porównaniu z codziennym przyjmowaniem tabletki. Wiele negatywnych opinii wynika z błędu selekcji. Jestem pewna, że istnieje mnóstwo historii podobnych do mojej, ale ponieważ są one tak zwyczajne, ludzie ich nie udostępniają.

Biorę Vixpo od około 6 miesięcy i ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona, chociaż początki były naprawdę nierówne. Zawsze miałam problem z trądzikiem, dlatego jedną z rzeczy, na których bardzo mi zależało, była poprawa cery. W pierwszym miesiącu było jednak wręcz odwrotnie — stan skóry mocno się pogorszył, pojawiło się więcej zmian i przez chwilę miałam wrażenie, że tabletki kompletnie mi nie służą. Skóra raz wyglądała trochę lepiej, raz znowu gorzej, więc pierwsze tygodnie były dla mnie emocjonalnym rollercoasterem.

Dopiero po kilku opakowaniach zaczęłam widzieć wyraźniejszą różnicę. Mniej więcej od trzeciego opakowania moja cera zaczęła się stopniowo uspokajać, a później poprawa była już dużo bardziej zauważalna. Teraz zdarzają mi się głównie pojedyncze, małe niedoskonałości, które znikają po kilku dniach, ale nie jest to już taki trądzik jak wcześniej. Dla mnie ta zmiana była naprawdę duża, bo wcześniej moja skóra potrafiła mocno wpływać na moje samopoczucie i pewność siebie.

Nie używam przy tym żadnych drogich ani skomplikowanych kosmetyków. Stawiam raczej na prostą pielęgnację — delikatne oczyszczanie i bardzo mocne nawilżanie skóry. Mam wrażenie, że przy takich tabletkach cierpliwość ma ogromne znaczenie, bo u mnie przez pierwsze dwa miesiące efekt był bardzo zmienny i dopiero później wszystko zaczęło się stabilizować.

Jeśli chodzi o okres, wcześniej trwał u mnie około 4 dni i był bardzo przewidywalny. Teraz trwa mniej więcej 5 dni, więc jest trochę dłuższy, ale nadal dość regularny i nie jest to dla mnie duży problem. Libido mam takie samo jak przed rozpoczęciem tabletek, więc pod tym względem nie zauważyłam żadnej większej zmiany.

W pierwszym miesiącu miałam bóle głowy, co u mnie raczej rzadko się zdarza, i byłam dużo bardziej emocjonalna. Łatwiej się wzruszałam, szybciej reagowałam na różne rzeczy i ogólnie czułam, że organizm musi się przyzwyczaić. Na szczęście z czasem te objawy minęły i teraz czuję się już normalnie.

Wiem, że Vixpo, podobnie jak inne tabletki tego typu, nie każdemu będzie odpowiadać i u różnych osób reakcje mogą być zupełnie inne. U mnie jednak po trudniejszym początku wszystko zaczęło iść w dobrą stronę. Cieszę się, że dałam sobie trochę czasu, bo po kilku miesiącach mogę powiedzieć, że Vixpo bardzo mi odpowiada, szczególnie ze względu na poprawę cery.

Dziwi mnie, że u niektórych osób tabletki o takim składzie wypadają aż tak źle, bo u mnie Vixpo na początku sprawdziło się naprawdę dobrze. Jedynym skutkiem ubocznym była lekka tkliwość piersi. Później jednak doszło do zamieszania z receptą i dostałam inne tabletki o podobnym składzie. Tamten preparat był dla mnie dużo gorszy — cały czas miałam wahania nastroju i potrafiłam bardzo złościć się o drobiazgi.

Na szczęście później mogłam wrócić do Vixpo. Zajęło kilka miesięcy, zanim miesiączki znowu się unormowały, ale poza tym nie miałam już skutków ubocznych i tabletki działają u mnie bardzo dobrze. Jestem naprawdę zadowolona z tej antykoncepcji.

Zaczęłam brać Vixpo na początku marca i na starcie mój okres trwał aż 13 dni. Dopiero kiedy organizm trochę się przyzwyczaił, wszystko zaczęło się uspokajać i teraz krwawienie trwa u mnie około 3 dni. Zauważyłam też poprawę cery — wcześniej trądzik był dość uciążliwy, a teraz jest dużo bardziej opanowany.

Od kiedy biorę Vixpo, przytyłam około 9 kg. Na początku mój nastrój był naprawdę fatalny — byłam przygnębiona, rozdrażniona i wszyscy wokół zauważyli, że coś się ze mną dzieje. Po czasie jednak organizm przyzwyczaił się do tabletek i znowu czuję się sobą. Podsumowując, mimo trudnego początku, ogólnie mogłabym polecić te tabletki.

Mam 22 lata i biorę Vixpo od 17. roku życia. Na początku przepisano mi je, ponieważ podejrzewano u mnie PCOS. Podczas USG nie znaleziono torbieli, ale miałam bardzo silne wahania nastroju, trądzik w okolicy żuchwy i czoła, nierówną oraz tłustą skórę, anemię przez obfite miesiączki i bardzo łatwo budowałam mięśnie, co kojarzono u mnie z cechami PCOS. Dlatego zaczęłam stosować te tabletki.
Po Vixpo moja skóra jest mniej tłusta, a twarz wygląda delikatniej i bardziej kobieco. Zauważyłam też, że trudniej buduję mięśnie, co akurat jest dla mnie minusem, ale ogólnie część objawów, z którymi zaczynałam leczenie, rzeczywiście się uspokoiła.

Bardzo polubiłam Vixpo jako metodę antykoncepcji. Przy innych tabletkach antykoncepcyjnych często miewałam bóle głowy, a przy tych nie miałam ich wcale — w końcu. Bałam się trochę zaczynać, bo wcześniej naczytałam się sporo negatywnych opinii o tabletkach o podobnym składzie, ale u mnie nie pojawiły się żadne złe skutki uboczne. Zdecydowanie mogłabym polecić Vixpo młodym, zdrowym kobietom. Szczególnie takim, które nie palą papierosów, żeby dodatkowo nie zwiększać ryzyka zakrzepów.

Brałam Vixpo przez sześć miesięcy. Na początku moja cera się pogorszyła, potem na chwilę poprawiła, a później znowu było gorzej. Zawsze byłam raczej pogodną osobą, miałam szybką przemianę materii, dużo ćwiczyłam i trzymałam dość restrykcyjną dietę ze względu na alergię na gluten, pszenicę i drożdże. Mimo tego przytyłam około 7 kg, zrobiłam się bardzo przygnębiona, bez motywacji, mocno emocjonalna i praktycznie cały czas zła na wszystkich. W końcu odstawiłam Vixpo, bo chciałam odzyskać spokój psychiczny i znowu poczuć się sobą. Teraz naprawdę się z tego cieszę — moja skóra nie wariuje, mam więcej energii i znowu czuję się pogodniejsza. Nie było warto, dobrze, że przestałam. Mam też torbiele jajników i wydaje mi się, że tabletki trochę zmniejszyły ból, ale nie podobało mi się to, jak krótkie zrobiły się miesiączki. Dziwnie i nienaturalnie czułam się z dwudniowym, bardzo obfitym krwawieniem zamiast 3–4 dniowego okresu, który stopniowo słabnie.