Biorę Vixpo od około 6 miesięcy i ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona, chociaż początki były naprawdę nierówne. Zawsze miałam problem z trądzikiem, dlatego jedną z rzeczy, na których bardzo mi zależało, była poprawa cery. W pierwszym miesiącu było jednak wręcz odwrotnie — stan skóry mocno się pogorszył, pojawiło się więcej zmian i przez chwilę miałam wrażenie, że tabletki kompletnie mi nie służą. Skóra raz wyglądała trochę lepiej, raz znowu gorzej, więc pierwsze tygodnie były dla mnie emocjonalnym rollercoasterem.
Dopiero po kilku opakowaniach zaczęłam widzieć wyraźniejszą różnicę. Mniej więcej od trzeciego opakowania moja cera zaczęła się stopniowo uspokajać, a później poprawa była już dużo bardziej zauważalna. Teraz zdarzają mi się głównie pojedyncze, małe niedoskonałości, które znikają po kilku dniach, ale nie jest to już taki trądzik jak wcześniej. Dla mnie ta zmiana była naprawdę duża, bo wcześniej moja skóra potrafiła mocno wpływać na moje samopoczucie i pewność siebie.
Nie używam przy tym żadnych drogich ani skomplikowanych kosmetyków. Stawiam raczej na prostą pielęgnację — delikatne oczyszczanie i bardzo mocne nawilżanie skóry. Mam wrażenie, że przy takich tabletkach cierpliwość ma ogromne znaczenie, bo u mnie przez pierwsze dwa miesiące efekt był bardzo zmienny i dopiero później wszystko zaczęło się stabilizować.
Jeśli chodzi o okres, wcześniej trwał u mnie około 4 dni i był bardzo przewidywalny. Teraz trwa mniej więcej 5 dni, więc jest trochę dłuższy, ale nadal dość regularny i nie jest to dla mnie duży problem. Libido mam takie samo jak przed rozpoczęciem tabletek, więc pod tym względem nie zauważyłam żadnej większej zmiany.
W pierwszym miesiącu miałam bóle głowy, co u mnie raczej rzadko się zdarza, i byłam dużo bardziej emocjonalna. Łatwiej się wzruszałam, szybciej reagowałam na różne rzeczy i ogólnie czułam, że organizm musi się przyzwyczaić. Na szczęście z czasem te objawy minęły i teraz czuję się już normalnie.
Wiem, że Vixpo, podobnie jak inne tabletki tego typu, nie każdemu będzie odpowiadać i u różnych osób reakcje mogą być zupełnie inne. U mnie jednak po trudniejszym początku wszystko zaczęło iść w dobrą stronę. Cieszę się, że dałam sobie trochę czasu, bo po kilku miesiącach mogę powiedzieć, że Vixpo bardzo mi odpowiada, szczególnie ze względu na poprawę cery.