Jak oceniacie efekty stosowania Xenical i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób dążących do redukcji masy ciała – każda historia ma znaczenie!
- Bardzo dobrze
- Przeciętnie
- Słabo
Jak oceniacie efekty stosowania Xenical i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób dążących do redukcji masy ciała – każda historia ma znaczenie!
Dodam swoje dwa grosze. Byłem sceptyczny wobec bezpiecznego leku na odchudzanie z ograniczonymi skutkami ubocznymi, ale ważyłem ponad 100 kg i miałem wysokie ciśnienie, więc chciałem zapanować nad sytuacją. Choć lek jest dość drogi, mogę go tylko polecić – schudłem 20 kg w ciągu 3 miesięcy. Oprócz tego unikałem glutenu i cukru (większość czasu) oraz mocno przetworzonej żywności, szczególnie tej mocno solonej. Kiedy jesz coś bardziej tłustego (około 10 gramów tłuszczu na 100 gramów jedzenia lub więcej), weź jedną tabletkę, a możesz być pewny, że 30% tego tłuszczu nie doda się tam, gdzie tego nie chcesz. Pamiętaj jednak, żeby nie rzucać się na fast foody, bo skutki mogą być przykre – wizyty w toalecie bywają w takich przypadkach naprawdę intensywne, a wpadki się zdarzają.
Stosowałam Xenical przez trzy miesiące i chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami. W sumie schudłam 9 kg, ale muszę przyznać, że bardzo pilnowałam diety niskotłuszczowej i codziennie się ruszałam – głównie spacery i joga. Pierwsze efekty zauważyłam już po dwóch tygodniach – waga zaczęła spadać, a ja czułam się lżej i bardziej zmotywowana.
Jednak warto pamiętać, że Xenical to nie “magiczna pigułka”. Lek działa tylko wtedy, gdy naprawdę kontrolujesz swoją dietę. Jeśli zjadasz coś tłustego, mogą pojawić się dość nieprzyjemne skutki uboczne, jak tłuste i niekontrolowane wypróżnienia, co potrafi być kłopotliwe. Dla mnie to była największa niedogodność – wystarczyło, że zjadłam coś bardziej kalorycznego, i od razu to odczuwałam.
Mam znajomą, która również stosowała Xenical, ale bez większej zmiany nawyków żywieniowych i aktywności. W efekcie schudła tylko 2–3 kg w ciągu miesiąca. To pokazuje, że bez pracy nad sobą rezultaty będą znacznie mniejsze.
Bardzo poważnie podeszłam do odchudzania i zrozumiałam, że potrzebuję planu żywieniowego, regularnych ćwiczeń oraz wsparcia lekiem, żeby ruszyć z miejsca. Od kilku miesięcy stosuję Orlistat jako część programu kontroli masy ciała. Nie schudłam dużo — około 1,5–2 kg — ale wiążę to z tym, że już wcześniej jadłam raczej niskotłuszczowo i ćwiczyłam regularnie 6 dni w tygodniu. We wrześniu 2025 miałam około 13,5 kg nadwagi: sama schudłam około 2,3 kg, chodziłam na zajęcia z żywienia, regularnie ćwiczyłam, a później dzięki Qsymii schudłam około 6,8 kg w mniej niż 6 tygodni. Musiałam jednak odstawić Qsymię przez bardzo nieprzyjemne skutki uboczne, m.in. silne zmęczenie, zawroty głowy, zamglone widzenie, problemy z koncentracją i wysypkę.
Orlistat zaczęłam stosować w marcu. Schudłam na nim tylko około 1,4 kg, ale lek pomógł mi utrzymać spadek masy ciała o ponad 9 kg, który już wcześniej osiągnęłam. Planuję dalej trzymać się Orlistatu, licząc na to, że nadal pomoże mi utrzymać wagę i z czasem zrzucić pozostałe kilogramy. Ten lek nie powodował u mnie skutków ubocznych, poza sytuacją, gdy w święta zjadłam dość dużo tłustych rzeczy. Konsekwencje nie były przyjemne, ale dało się je opanować i potraktowałam to jako motywację, żeby znowu bardziej pilnować diety.
Schudłam na tym? Tak — około 2 kg w tydzień. Jestem też na zdrowej diecie niskokalorycznej, więc najpewniej to ona miała największy wpływ na spadek wagi. Na początku byłam zadowolona, bo lek pomógł mi z wypróżnianiem, z czym miałam problem od kilku miesięcy, odkąd zaczęłam dietę z mniejszą liczbą kalorii.
Ale teraz, mimo że jem bardzo mało tłuszczu, mam problem z wyciekaniem śmierdzącego, tłustego płynu z odbytu. Powiedzieć, że nie jestem zadowolona, to mało. Odstawiam ten lek i najprawdopodobniej spróbuję leku z grupy GLP. Moja otyłość wynika z zaburzeń napadowego objadania się, częściowo związanych też z ADHD. Poza tym, że boję się tłustej „wpadki” w pracy, ten lek niewiele mi daje.
Zaczęłam brać tę tabletkę na odchudzanie, żeby trochę przyspieszyć spadek wagi. Jem mniej i uważam na ilość tłuszczu w diecie. Mimo to jak na razie ani nie schudłam, ani nie przytyłam. Właściwie przez ostatnie dwa tygodnie waga tylko krąży w miejscu — raz spada, raz wraca. To mniej więcej te same 0,9 kg, które tracę i odzyskuję na zmianę.
Żeby Xenical działał, trzeba też samemu sobie pomóc. Jeśli dalej je się tłuste rzeczy, typu spaghetti bolognese, pizza itd., to można odczuć nieprzyjemne skutki uboczne, o których jest jasno napisane — biegunki, skurcze brzucha i podobne problemy. Trzeba trochę popracować nad dietą, zwracać uwagę na to, co się je, ograniczyć tłuszcz najlepiej do około 4 g lub mniej na posiłek, jeść niskotłuszczowe śniadania, obiady i kolacje oraz dołożyć ruch.
U mnie to dopiero początek, bo biorę ten lek od tygodnia. Przez ten czas brałam tabletkę dwa razy dziennie, bo jem tylko dwa posiłki dziennie, a między nimi podjadam świeże owoce. Schudłam około 1,8 kg w trochę ponad tydzień. Dodatkowo pływam po 30 minut dwa razy w tygodniu. Jak dotąd nie miałam żadnych opisywanych skutków ubocznych, więc jestem przekonana, że dużo zależy od ilości tłuszczu w diecie i od tego, co samemu robi się, żeby lek mógł skutecznie zadziałać.
WOW! Biorę ten lek dopiero od dwóch dni i jeszcze nie zmieniłam diety, więc pojawił się u mnie tłusty stolec, o którym tak często piszą inni. Ale w przeciwieństwie do wielu osób nie traktuję tego jako czegoś negatywnego. Dla mnie to wręcz fascynujące, bo pokazuje, że lek faktycznie działa i robi to, co ma robić — pomaga usuwać tłuszcz z organizmu i ogranicza jego wchłanianie. Wolę, żeby ten tłuszcz wylądował w toalecie, niż żeby został w moim ciele. To też niezła lekcja na żywo, jak organizm przetwarza jedzenie. Lubię widzieć dowód, że coś działa. Biorę go dopiero dwa dni, więc jeszcze za wcześnie na większe wnioski, chociaż już schudłam około 0,9 kg, i jestem podekscytowana dalszym spadkiem wagi.
Jeśli chodzi o tłuste wycieki, o których ludzie piszą, u mnie dzieje się to tylko przy puszczaniu gazów. Czasem wydaje się, że to tylko gaz, a okazuje się, że pojawia się też ta tłusta substancja. Dlatego po prostu trzeba być wtedy w toalecie i najlepiej opróżnić jelita przed wyjściem z domu. Dla mnie jest to do opanowania. Częstsze chodzenie do łazienki to niewielka cena za to, że wreszcie znalazłam coś, co może pomóc mi w odchudzaniu.
Miałam około kilkanaście kilogramów nadwagi, ale kompletnie brakowało mi silnej woli, żeby coś z tym zrobić. Mąż lubi dobre jedzenie i przekąski, więc ja też się do tego dołączałam. Potem usunięto mi woreczek żółciowy i przez pierwsze tygodnie po zabiegu jedzenie nie było łatwe, przez co zaczęłam tracić pierwsze kilogramy. To trochę przestawiło mi myślenie, więc zaczęłam brać Orlistat.
Nie wiedziałam jednak, czego można się po nim spodziewać. Po jedzeniu pojawiały się mocne gazy, a razem z nimi jasnopomarańczowy, tłusty płyn. Na początku to był szok, ale później dowiedziałam się, że przy tym leku może się tak zdarzać. Chociaż puszczenie gazów przez sen i zabrudzenie łóżka to już średnia sprawa. Z plusów: w 8 tygodni schudłam około 10,4 kg. Około 3,2 kg zeszło naturalnie po operacji, a około 7,2 kg już przez 6 tygodni stosowania leku. Ten pomarańczowy tłuszcz to dla mnie niewielka cena za taki efekt.
Zanim zaczęłam brać Orlistat, miałam zastój w wadze. Za nic nie mogłam znowu ruszyć ze spadkiem, niezależnie od tego, co robiłam. Od kiedy zaczęłam Orlistat, schudłam około 5,4 kg w mniej więcej 12 dni. Zero skutków ubocznych. Nie jem tłustych rzeczy — najwięcej, ile wychodzi mi w jednym posiłku, to około 7 g tłuszczu, czyli sporo poniżej zalecanego maksimum 15 g przy tym produkcie. Jeśli samemu wkłada się w to wysiłek, to działa. Ale jeśli ktoś je byle co i oczekuje cudownych efektów bez zmian, to ta tabletka raczej nie jest dla niego.
Cześć, Orlistat przepisano mi 4 tygodnie temu i kiedy ważyłam się w przychodni w sobotę, 26 sierpnia, okazało się, że schudłam około 6,3 kg. Ten lek zdecydowanie działa, ale pod warunkiem, że samemu też pilnuje się diety.
Przez pierwsze 7–10 dni miałam kilka nieprzyjemnych skutków ubocznych, ale ten lek naprawdę zmusza do myślenia o tym, co się je. Jeśli zjesz za dużo tłuszczu, to później płacisz za to wizytami w toalecie i częstszymi wypróżnieniami. Jeśli jesz w miarę zdrowo, waga będzie spadać.
To leczenie skutecznie pomaga usuwać część tłuszczu z posiłków. Nigdy nie miałam żadnej „wpadki” jelitowej podczas stosowania, a chociaż widok pomarańczowego oleju w toalecie może być trochę dziwny, to pokazuje, że tabletki robią swoje. Jeśli jem posiłek z małą ilością tłuszczu, na przykład owocowe śniadanie, to nie biorę tabletki, ale zazwyczaj przyjmuję jedną po głównym posiłku dnia. Zdarzało mi się nawet zjeść coś na wynos w weekend podczas stosowania leku i wtedy efektem było po prostu to, że niedługo później musiałam iść do toalety. Ogólnie czuję się po nim dużo mniej wzdęta i widzę, że waga spada, chociażby po tym, jak leżą na mnie dżinsy.
Stosując ten lek razem ze zdrową, niskotłuszczową dietą i chodzeniem na siłownię, schudłam około 4 kg w 5 tygodni. Poza bólem głowy i bólem brzucha na początku miałam niewiele skutków ubocznych. Zauważyłam, że jeśli sobie odpuściłam i przesadziłam z tłuszczem w jedzeniu, przez kilka dni miałam gazy i ból brzucha, co było świetną motywacją, żeby więcej tego nie robić. Chcę schudnąć łącznie około 25 kg, więc na razie idzie dobrze.
Zdiagnozowano u mnie zaawansowane stłuszczenie wątroby i lekarz zaproponował mi ten lek. Mam też nadmiar tłuszczu na brzuchu, więc ewentualny spadek wagi był dla mnie mile widziany. Jestem naprawdę zachwycona efektami — lekko zmieniłam dietę, ograniczyłam wino i w 2 tygodnie zeszłam z około 67,5 kg do 63 kg, praktycznie bez większego wysiłku.
Codziennie biorę też T3, które powodują u mnie zaparcia, więc nie dopadły mnie tak mocne biegunki jak u niektórych osób. Wyciek pojawia się u mnie tylko rano po wstaniu i trwa jakieś 10–15 minut. Chyba jestem jedną z tych szczęściar. Moim zdaniem ten lek jest wart spróbowania.
Jestem wdzięczna, że w ciągu kilku miesięcy schudłam około 4,5–7 kg, ale skutki uboczne są naprawdę niekomfortowe. Nadal nie wiem, czy warto dalej to ciągnąć i próbować jakoś je znosić.
Jeśli dalej będę chudła, może będę kontynuować i po prostu zacisnę zęby. Może.
Działa bardzo dobrze jako dodatek do zdrowego jedzenia i ćwiczeń. To nie jest cudowny lek — nadal trzeba włożyć wysiłek, żeby schudnąć. Liczenie kalorii i ograniczanie tłuszczu z czasem daje dobre efekty. Dzięki Orlistatowi tracę ponad 1,3 kg tygodniowo. Pierwsze tygodnie mogą oznaczać długie siedzenie w toalecie i luźne stolce nawet przez kilka godzin dziennie, ale z czasem robi się lepiej.
Biorę Orlistat prawie 2 tygodnie, lek polecił mi lekarz. 2 lata temu miałam operację bariatryczną typu sleeve. Po dużym spadku wagi zaczęłam jednak znowu tyć, kiedy masa ciała się ustabilizowała. Zeszłam z około 127 kg do 82 kg, a potem wróciłam do około 96 kg i bardzo się bałam, że znów dojdę do wyjściowej wagi. Cukrzyca zawsze mocno wpływała u mnie na wagę, do tego mam niski poziom żelaza. Od lat trzymam dietę, do której jestem przyzwyczajona, i okazało się, że była bardzo podobna do tego, co zalecił dietetyk, więc mocno mnie to zmotywowało.
Zaczęłam Orlistat przy mojej obecnej diecie wysokobiałkowej i niskowęglowodanowej, do tego ćwiczę. Jestem na 10. dniu i schudłam około 6,8 kg — dziś rano ważyłam się i mam około 89 kg. Bardzo się cieszę, że znowu jestem poniżej 90 kg. Moim celem jest około 70 kg, bo mam tylko 155 cm wzrostu. Mam nadzieję, że ta opinia komuś pomoże — trzeba tylko pamiętać, że trzeba włożyć w to pracę, bo to nie jest magiczna tabletka. „Magia” polega na tym, że samemu działasz, żeby osiągnąć swoje cele zdrowotne. Za 6 miesięcy wrzucę aktualizację. Mam nadzieję, że po dojściu do celu ten lek pomoże mi też w utrzymaniu wagi.
Nie bierz tego leku, jeśli nie jesteś gotowa na zmianę stylu życia. Zaczęłam kilka dni temu i na początku nie miałam żadnych skutków ubocznych. Dopiero dziś zobaczyłam, o co wszystkim chodzi z tymi pomarańczowymi, tłustymi gazami. Wcale nie przesadziłam jakoś mocno z jedzeniem, ale zrozumiałam, że moje posiłki miały więcej tłuszczu, niż mi się wydawało. Teraz widzę, gdzie robiłam błędy w diecie i jestem ciekawa, co uda mi się zmienić na przyszłość.
Biorę lek dopiero 3 dni, a już schudłam 1 kg. Jem dużo mniej i przestałam podjadać między posiłkami — nie dlatego, że lek tłumi mi apetyt, tylko dlatego, że wiem, że tego nie potrzebuję. To naprawdę dobry sposób, żeby otworzyć oczy, jeśli ktoś nie wie, gdzie popełnia błędy w swojej diecie.
Schudłam na tych tabletkach około 63,5 kg w rok, ale tak, zgadzam się — potrafią sprawić, że trzeba szybko biec do toalety. Jeśli jednak je się zdrowo i bardzo ogranicza tłuszcz w diecie, to te skutki nie są aż tak mocno odczuwalne.
W zeszłym roku złamałam kręgosłup i przez to znowu przybrałam na wadze. Teraz zaczynam brać te tabletki ponownie i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć efekty jeszcze raz.