Nie zauważyłam żadnej różnicy, ale moja siostra miała zupełnie inne doświadczenia z Orlifique. Ja biorę te tabletki od ponad pół roku i waga praktycznie ani drgnęła – całe szczęście, bo naczytałam się wcześniej o tyciu i byłam przerażona. Codziennie rano stawałam na wadze przez pierwsze tygodnie, czekając na jakiś dramat, ale nic takiego się nie wydarzyło. U mnie totalne zero zmian: jem normalnie, nie odczuwam żadnego zwiększonego apetytu ani zatrzymywania wody. Za to moja siostra, która zaczęła stosować Orlifique mniej więcej w tym samym czasie (namówiłam ją, bo potrzebowała zmiany tabletki), przytyła dość zauważalnie. W ciągu trzech miesięcy złapała chyba z 7 kg na plusie, i to mimo że odżywia się podobnie do mnie. Była załamana, bo wcześniej trzymała wagę latami na stałym poziomie. Patrzyłam na nią i aż nie mogłam uwierzyć, że na mnie te pigułki nie działają w ten sposób, a na nią aż tak. Widać organizmy reagują różnie, nawet u rodzeństwa. Siostra ostatecznie poszła do lekarza i zmieniła antykoncepcję na inną (chyba na coś z innym składem hormonów) i teraz powoli stara się zrzucić to, co jej przybyło. Ja natomiast nadal biorę Orlifique i cieszę się, że u mnie obyło się bez skutków ubocznych, jeśli chodzi o wagę. Także naprawdę różnie bywa – jednej nic, drugiej spory przyrost, choć geny prawie te same!