Pierwsze dni stosowania Anafranil

Pogorszenie stanu psychicznego po rozpoczęciu escitalopramu może być normalnym etapem adaptacji organizmu. Jeśli objawy są bardzo intensywne, utrzymują się ponad 2-3 tygodnie lub pojawiają się myśli samobójcze, natychmiast skontaktuj się z lekarzem.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/anafranil/jak-wygladaja-pierwsze-dni-anafranil/

Hej, zaczęłam brać Anafranil 4 dni temu na depresję i natręctwa i mam mieszane uczucia… Czy możecie napisać, jak wyglądały u Was pierwsze dni stosowania Anafranilu? Bo u mnie na razie głównie suchość w ustach, takie dziwne otępienie i senność. Niby wiedziałam, że na początku mogą być skutki uboczne, ale człowiek jak to przeżywa na własnej skórze, to zaczyna się zastanawiać, czy to normalne.

Hej, u mnie pierwsze dni na Anafranilu były… średnie, delikatnie mówiąc. Brałam na OCD i stany lękowe. Pierwszy tydzień to była suchość w ustach taka, że budziłam się w nocy jak na pustyni. Do tego zawroty głowy przy wstawaniu i takie uczucie „jakby mnie ktoś lekko odciął od świata”.

Poprawy nastroju zero. Wręcz miałam wrażenie, że jestem bardziej rozbita. Ale po około 10 dniach zaczęło się to uspokajać. Organizm się jakby przyzwyczaił. Senność zmalała, a w głowie zrobiło się trochę ciszej.

Pełniejszą poprawę zobaczyłam dopiero po miesiącu. Tak stopniowo – mniej analizowania wszystkiego, mniej napięcia. To nie był cud z dnia na dzień, tylko takie powolne wychodzenie z dołka. Z tego co czytałam i co mówiła moja psychiatra, pierwsze dni to głównie adaptacja organizmu. Więc to, co opisujesz, brzmi dość typowo.

Powiem Ci tak – u mnie pierwsze 2 tygodnie były trudniejsze niż sama depresja. Serio. Brałam Anafranil po ciężkim epizodzie, nie spałam, płakałam non stop. Jak zaczęłam lek, to przez kilka dni czułam się jak na kacu bez picia – głowa ciężka, serce szybciej biło, dziwne sny.

Już chciałam odstawić, bo myślałam, że coś jest nie tak. Ale dałam sobie czas. Po około 2 tygodniach organizm się uspokoił. Sen się poprawił jako pierwszy. Potem zaczęłam zauważać, że mniej się nakręcam i nie reaguję tak emocjonalnie na wszystko.