Po jakim czasie zaczyna działać Anafranil?

Anafranil, czyli chlorowodorek klomipraminy, jest lekiem przeciwdepresyjnym z grupy trójpierścieniowych antydepresantów, a czas potrzebny do zauważenia jego pełnego działania terapeutycznego może się różnić w zależności od indywidualnych cech pacjenta i charakteru leczonego zaburzenia. Oto bardziej szczegółowa analiza tego, jak i kiedy Anafranil zaczyna działać:


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/anafranil/po-jakim-czasie-zaczyna-dzialac-anafranil/

Po jakim czasie on tak naprawdę zaczyna działać? Biorę od 10 dni na nerwicę natręctw i depresję, zaczęłam od małej dawki, teraz mam zwiększoną i szczerze mówiąc – czuję głównie skutki uboczne… suchość w ustach, jestem trochę jak zamulona, a poprawy nastroju jeszcze nie widzę. Czy to normalne?

Trochę się stresuję, bo człowiek bierze lek i czeka na jakąś ulgę, a tu na razie tylko czekanie. Po ilu tygodniach u Was było widać realną poprawę? I czy OCD też się wycisza po jakimś czasie, czy to trwa dłużej?

Brałam Anafranil jakieś dwa lata temu, też na natręctwa i lęk. U mnie pierwsze dwa tygodnie były ciężkie, dokładnie jak piszesz – suchość w ustach taka, że non stop woda przy łóżku, senność w dzień, a w nocy dziwne sny. Już chciałam odstawiać, bo myślałam, że to bez sensu.

Ale gdzieś po trzecim tygodniu zauważyłam, że jest ciszej w głowie. To nie było tak, że nagle cud i euforia, tylko po prostu mniej się nakręcałam. Mniej analizowałam wszystko po sto razy. Natrętne myśli dalej były, ale jakby słabsze. Takie mniej „lepące się”.

Pełniejszą poprawę poczułam chyba dopiero po około 5–6 tygodniach. Wtedy dopiero zobaczyłam, że wstaję rano i nie mam tego kamienia na klatce. OCD też się wyciszyło, ale to trwało najdłużej. Myślę, że dobre 2 miesiące minęły, zanim naprawdę poczułam różnicę.

Z tego co wiem i z rozmów z innymi, Anafranil nie działa z dnia na dzień. To nie jest tabletka przeciwbólowa. Organizm musi się przyzwyczaić. U mnie warto było przeczekać, choć początki nie były łatwe.

mnie było bardzo powoli. Brałam Anafranil po ciężkim okresie w życiu, rozwód, problemy w pracy, totalne dno. Pierwsze dwa tygodnie – zero poprawy, tylko senność i zaparcia. Już myślałam, że to nie dla mnie.

Po około miesiącu zaczęłam zauważać, że przestaję płakać codziennie. Dalej było mi smutno, ale to już nie był ten czarny dół bez dna. Tak jakby ktoś trochę przykręcił emocje. Największą różnicę zobaczyłam dopiero po 6–7 tygodniach.

Z tego co czytałam i co mówiła mi znajoma (ona też brała na OCD), w przypadku Anafranilu naprawdę trzeba dać mu czas. To nie jest szybki lek. Ale jak „zaskoczy”, to potrafi bardzo pomóc. U mnie pomógł stanąć na nogi. Nie zrobił ze mnie innej osoby, ale pozwolił normalnie funkcjonować.