Po co Estrofem przed in vitro?

Estrofem, będący syntetyczną formą naturalnego hormonu estrogenu, jest często stosowany w procesie in vitro. Jego zastosowanie jest kluczowe na kilka sposobów:


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/estrofem/po-co-estrofem-przed-in-vitro/

Mam takie pytanie, po co bierze się Estrofem przed in vitro i przed transferem zarodka? Czy to naprawdę pomaga, bo nie do końca rozumiem, jak to działa? Jeśli któraś z Was miała z tym doświadczenie, to chętnie posłucham Waszych opinii.

U mnie wyglądało to tak, że jak zaczęliśmy z mężem procedurę in vitro, to lekarz od razu wspomniał o Estrofemie i że to jest ważna część przygotowania do transferu. Na początku nie miałam pojęcia, po co to w ogóle. Myślałam, że skoro jest to już „planowane zapłodnienie” to może nie trzeba już nic dodatkowego. Ale okazało się, że Estrofem pomaga przygotować macicę na przyjęcie zarodka.

Mój lekarz wytłumaczył, że ten lek podaje się, bo on „pomaga” zbudować błonę śluzową macicy, czyli coś, co się nazywa endometrium. I to endometrium musi być odpowiednio grube i przygotowane, żeby zarodek miał gdzie się zagnieździć. Nie wiem, jak to dokładnie działa na poziomie medycznym, ale mówił, że to coś jak „utrzymanie w gotowości” naszej macicy. Bez tego może być trudniej o udany transfer, bo zarodek nie miałby dobrego miejsca, żeby się przyczepić.

W moim przypadku było tak, że zaczęłam brać Estrofem zaraz po tym, jak zaczęłam stymulację jajników. Pamiętam, że najpierw to wyglądało jak małe tabletki, które trzeba było brać dwa razy dziennie. I potem jak już było to wszystko gotowe, robili transfer. Muszę przyznać, że to trochę zmienia sposób myślenia o całym procesie, bo okazuje się, że to wszystko musi być jak najbardziej dopasowane, krok po kroku.

Wiem, że dla niektórych to może być strasznie stresujące, bo może się wydawać, że to dodatkowa ingerencja w organizm. Ale ja myślę, że jeżeli lekarz mówi, że to ważne, to warto się zastosować, bo efekty mogą być naprawdę zauważalne, a w moim przypadku transfer się udał i jestem teraz w ciąży!