Po jakim czasie działa Symural?

No ja miałam podobnie, serio. Za pierwszym razem jak brałam Symural to myślałam, że to jakiś cud-lek, bo już po nocy było lepiej. Tak że się po prostu obudziłam i czułam się jak nowo narodzona. Ale jak miałam nawrót (a mam niestety skłonność do takich zapaleń, zwłaszcza po seksie – sorry za szczerość, ale tu chyba wszyscy jesteśmy dorośli), to wzięłam i nic… Rano dalej piekło, aż się popłakałam w pracy, bo nie mogłam wysiedzieć na miejscu.

Zadzwoniłam wtedy do koleżanki, która pracuje w aptece, i ona mi powiedziała, że to normalne, że pełne działanie jest po 2–3 dniach, a pierwsze efekty mogą być dopiero po kilkunastu godzinach. Kazała mi dużo pić, unikać kawy i alkoholu (a ja głupia dzień wcześniej wypiłam kieliszek wina…) i najlepiej się położyć z termoforem. No i miała rację – po dwóch dniach przeszło.

Ale odkąd miałam już kilka takich epizodów, to zaczęłam bardziej dbać o siebie – nie siedzę w mokrym kostiumie po basenie, biorę probiotyki (są takie specjalne na układ moczowy) i staram się nie marznąć. Teraz jak tylko czuję, że coś się zaczyna, to od razu Symural i dużo wody, i jakoś łagodniej to przechodzi.

Także nie panikuj – daj mu trochę czasu. Jeśli po 3 dniach nic się nie poprawi, to wiadomo – lekarz. Ale często wystarczy poczekać i samo przejdzie. Trzymaj się!