Hej wszystkim! Mam pytanie do osób, które biorą Ketrel. Czy najmniejsza dawka, czyli 25 mg, też u Was powoduje senność? Ostatnio śpię po 12 godzin na dobę i nadal czuję się jak zombie. Co gorsza, zaczęłam znowu podjadać, nawet w nocy!
Jestem obecnie na oddziale dziennym i lekarze próbują mi ustawić leki na nowo. Mówią, że sama lamotrygina nie wystarczy i trzeba coś do niej dołożyć. Macie jakieś doświadczenia, jaki stabilizator nastroju najlepiej działa w połączeniu z lamotryginą? Myślałam o etopro, ale trochę się boję. Mam wrażenie, że może mnie za bardzo przymulić, a tego nie cierpię tak samo jak ciągłego rozdrażnienia. Jakie macie rady? Jak się u Was sprawdzały różne kombinacje leków? I jeszcze jedno – o której godzinie najlepiej brać Ketrel, żeby jakoś zminimalizować skutki uboczne?