Po jakim czasie poprawa po furaginie?

U mnie furagina działa zawsze jak ślimak na urlopie :joy:. Pierwsze dawki nic nie robią, tylko człowiek ma nadzieję, że może „zaraz”, ale nie – przeważnie po pierwszej dobie dopiero zaczynam czuć, że parcie jest mniejsze. Pieczenie w pipi to u mnie schodzi dopiero po 1,5–2 dniach, serio.

Pamiętam, jak raz myślałam, że furagina nie działa w ogóle i już chciałam szukać czegoś innego, ale dałam jej szansę do następnego dnia wieczorem. I to był błąd, żeby panikować wcześniej – rano obudziłam się i pierwszy raz od kilku dni mogłam normalnie usiąść na kiblu bez gryzienia wargi z bólu.

Moja koleżanka z pracy ma identycznie – mówi, że furagina potrzebuje czasu, żeby osiągnąć dobre stężenie w moczu, a dopiero wtedy zaczyna uspokajać pęcherz. Tak że to naprawdę normalne, że w pierwszych godzinach dalej boli.