Efekty działania Metocardu zazwyczaj pojawiają się w ciągu 1-2 godzin po przyjęciu doustnym, choć pełne działanie terapeutyczne może być zauważalne dopiero po kilku dniach regularnego stosowania. Szybkość, z jaką Metocard zaczyna działać, może zależeć od indywidualnych cech organizmu pacjenta, takich jak metabolizm, stan zdrowia oraz przyjmowana dawka.
Mam pytanie do osób, które biorą Metocard. Lekarz przepisał mi go kilka dni temu na podwyższone ciśnienie i kołatanie serca. Biorę dopiero trzeci dzień i zastanawiam się po jakim czasie zaczyna on naprawdę działać.
U mnie na razie jest różnie – raz mam wrażenie, że serce bije spokojniej, a innym razem nadal czuję takie dziwne przyspieszenie. Ciśnienie też nie jest jeszcze idealne. Nie wiem czy to normalne na początku i czy trzeba trochę poczekać aż organizm się przyzwyczai.
Powiedzcie proszę z własnego doświadczenia – po ilu dniach albo tygodniach Metocard zaczął u Was działać tak jak powinien? Czy od razu było lepiej, czy raczej stopniowo? Trochę się stresuję nowym lekiem, więc chętnie poczytam jak to wyglądało u innych.
U mnie Metocard zaczął działać dość szybko, ale nie od razu idealnie. Dostałem go jakieś dwa lata temu, bo miałem skoki ciśnienia i kołatanie serca ze stresu. Pierwszego dnia nie czułem prawie nic poza tym, że byłem trochę bardziej zmęczony. Dopiero po kilku dniach zauważyłem, że serce bije spokojniej.
Największą różnicę zobaczyłem chyba po około dwóch tygodniach. Wtedy ciśnienie zaczęło się trzymać w miarę równo, wcześniej miałem nawet 150/95, a potem spadło do około 125–130. Tętno też się uspokoiło.
Na początku miałem też trochę dziwne uczucie jakby spowolnienia – byłem bardziej senny i miałem zimne ręce. Ale po tygodniu to przeszło. Z tego co czytałem i co mówił mi znajomy, który też bierze beta-blokery, organizm musi się trochę przyzwyczaić. U niego też dopiero po paru tygodniach wszystko się ustabilizowało.
U mnie było trochę inaczej, bo Metocard zadziałał bardzo szybko jeśli chodzi o tętno. Mam problemy z kołataniem serca i czasami puls dochodził do 100 nawet jak siedziałem spokojnie. Po pierwszej tabletce już wieczorem poczułem, że serce bije dużo wolniej i spokojniej.
Natomiast jeśli chodzi o ciśnienie, to nie było tak od razu. Przez pierwszy tydzień nadal miałem różne wyniki – raz 140, raz 130. Dopiero po jakimś czasie zaczęło się to uspokajać.
Moja mama też bierze Metocard i mówiła, że u niej było podobnie. Najpierw uspokaja się tętno, a dopiero potem ciśnienie zaczyna się stabilizować. Ona brała go już lata temu po problemach z sercem i mówiła, że po miesiącu praktycznie zapomniała, że w ogóle ma nadciśnienie.
Więc moim zdaniem wszystko zależy od organizmu, ale zazwyczaj trochę czasu trzeba dać temu lekowi, żeby się w pełni rozkręcił.