Po jakim czasie zaczyna działać Risperon?

Pierwsze efekty działania Risperonu zwykle pojawiają się po kilku dniach do 1–2 tygodni, natomiast pełny efekt terapeutyczny ocenia się zazwyczaj po 4–6 tygodniach regularnego stosowania.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/risperon/po-jakim-czasie-zaczyna-dzialac-lek-risperon/

Mój mąż dostał go 5 dni temu – ma rozpoznaną psychozę i wcześniej było dużo pobudzenia, bezsenność, takie dziwne myślenie, podejrzliwość. Lekarz mówił, że trzeba czasu, ale ja już się zastanawiam, czy to działa, czy jeszcze za wcześnie. Na razie widzę, że jest bardziej senny i jakby spowolniony, ale te „schizy” jeszcze się zdarzają.

Powiedzcie proszę z doświadczenia – ile u Was to trwało? Tydzień? Miesiąc? Bo człowiek się martwi i chciałby wiedzieć, czy to idzie w dobrą stronę…

Hej. U mnie było tak, że pierwsze 3–4 dni to była masakra z sennością. Chodziłam jak zombie. Też się zastanawiałam, czy to ma sens. Brałam Risperon na silne pobudzenie i urojenia. Tak realnie poprawę w głowie zaczęłam czuć dopiero po około 10 dniach. Najpierw uspokoił mi się sen – przestałam się budzić w nocy z lękiem. Potem dopiero zaczęły się wyciszać te natrętne myśli i podejrzenia. Pełny efekt? U mnie to był gdzieś miesiąc. Dopiero wtedy poczułam, że „wracam do siebie”. Ale każdy reaguje inaczej. Moja koleżanka z oddziału mówiła, że u niej dopiero po 3 tygodniach było widać różnicę. 5 dni to naprawdę jeszcze wcześnie. To, że jest bardziej senny, to często pierwszy znak, że lek „łapie”. Tylko trzeba cierpliwości, wiem – łatwo powiedzieć…

Piszę jako ktoś, kto brał Risperon prawie rok. U mnie było trochę inaczej.

Pierwsze dni – spokój, ale taki trochę sztuczny. Jakby ktoś ściszył świat o 50%. Myśli dalej były, ale nie nakręcałem się nimi aż tak. To było po jakichś 3–4 dniach.

Na prawdziwą poprawę czekałem jakieś 2 tygodnie. Wtedy dopiero zauważyłem, że przestałem analizować wszystko godzinami i że nie wkręcam sobie teorii. Rodzina szybciej zauważyła różnicę niż ja.

Ale ważne – u mnie dawkę zwiększali po tygodniu, bo początkowo była mała. Więc czas działania też zależy od dawki.

Moim zdaniem 5 dni to zdecydowanie za krótko, żeby oceniać efekt na objawy psychotyczne. Senność na początku to klasyk. Jak po 2–3 tygodniach nie będzie żadnej poprawy, to wtedy się martwić. Na razie to normalny etap. Trzymam kciuki.