Pramolan może poprawiać sen, szczególnie gdy bezsenność wynika z lęku, napięcia i natłoku myśli, ale nie jest klasycznym lekiem nasennym.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/pramolan/pramolan-na-sen/
Pramolan może poprawiać sen, szczególnie gdy bezsenność wynika z lęku, napięcia i natłoku myśli, ale nie jest klasycznym lekiem nasennym.
Dostałem Pramolan 50 mg do przyjmowania wieczorem, głównie ze względu na lęk i problemy ze snem. Nigdy wcześniej nie brałem leków przeciwdepresyjnych ani przeciwlękowych i trochę obawiam się pierwszej tabletki. Po jakim czasie od przyjęcia Pramolanu pojawia się u Was senność? Zastanawiam się, czy wziąć go bezpośrednio przed położeniem się, czy raczej godzinę wcześniej. Czy rano byliście normalnie wypoczęci, czy raczej mocno zamuleni?
U mnie senność pojawiała się mniej więcej po 40–60 minutach. Przez pierwszy tydzień zasypiałam bardzo szybko, ale rano ciężko było mi wstać. Po około dwóch tygodniach organizm się przyzwyczaił i poranne zamulenie praktycznie zniknęło.
Na mnie Pramolan w ogóle nie działał jak typowa tabletka nasenna. Nie robiłem się po nim nagle senny, tylko po pewnym czasie czułem, że jestem spokojniejszy i mniej analizuję wszystko w głowie. Dzięki temu łatwiej było mi zasnąć, ale bardziej dlatego, że lęk był słabszy, a nie dlatego, że lek mnie „wyłączał”.
Pierwsza tabletka 50 mg ścięła mnie bardzo mocno. Wzięłam ją około godziny 21 i przed 22 ledwo trzymałam oczy otwarte. Następnego dnia też byłam ospała i miałam wrażenie ciężkiej głowy, ale z każdą kolejną dawką było trochę lepiej. Po mniej więcej półtora tygodnia nadal łatwiej zasypiałam, ale nie czułam już takiej ogromnej senności w ciągu dnia.
Brałem Pramolan przez tydzień właśnie na problemy ze snem i niestety u mnie efekt był prawie żaden. Trochę zmniejszył napięcie, ale nadal długo przewracałem się z boku na bok i budziłem się w nocy. Później dostałem Trittico i ono działało na mnie zdecydowanie bardziej nasennie, chociaż rano też mocniej zamulało. Chyba każdy reaguje zupełnie inaczej.
U mnie najlepiej sprawdzało się przyjmowanie Pramolanu około godziny przed snem. Nie zasypiałam po nim natychmiast, ale wieczorne napięcie stopniowo schodziło i przestawałam mieć gonitwę myśli. Pierwsze kilka dni byłam bardziej zmęczona również rano, później ten efekt osłabł.
Największą poprawę zauważyłam po około dwóch tygodniach. Wcześniej budziłam się kilka razy każdej nocy, a po rozpoczęciu leczenia zdarzało mi się przespać pięć lub sześć godzin bez przerwy. Nie nazwałabym Pramolanu typowym lekiem nasennym, ale kiedy bezsenność wynika z lęku, może naprawdę pomóc.
Ja biorę 50 mg tylko czasami przed snem, kiedy czuję, że jestem zbyt pobudzony i sam nie zasnę. Uspokojenie czuję dość szybko, zwykle po około godzinie. Nie zawsze robię się bardzo senny, ale myśli są mniej natarczywe i łatwiej mi się wyciszyć.
Na początku mogłam po Pramolanie zasnąć praktycznie wszędzie, nawet siedząc na kanapie. Trwało to około dwóch tygodni, a później nagle nadmierna senność prawie całkowicie ustąpiła. Sam sen pozostał jednak lepszy, a lęk wieczorem był wyraźnie mniejszy. Najgorsze było poranne wstawanie przez pierwszych kilka dni, dlatego wtedy nie planowałam niczego wymagającego dużego skupienia zaraz po przebudzeniu.