Siofor i słodycze? Oj, ja też myślałam, że jedno drugiego nie wyklucza… I co? I żałuję!
Na początku wmawiałam sobie, że “no przecież tylko kawałek”, ale potem bach – tabliczka czekolady poszła w jeden wieczór. I co było? Żołądek mi się zbuntował, miałam rewolucję, a następnego dnia ból głowy i senność jak po zarwanej nocy.
Z własnego doświadczenia powiem tak: najlepiej stopniowo ograniczać. Jak od razu rzucisz słodycze całkowicie, to organizm dostanie szału, a jak będziesz jeść za dużo, to Siofor nie będzie miał jak działać. Ja teraz pozwalam sobie na małe porcje, ale robię to mądrzej – np. zamiast mlecznej czekolady biorę 85% kakao i jem dwie kostki, a nie całą tabliczkę. I wiesz co? Działa!