Tizanor a alkohol

Najlepiej nie pić alkoholu w trakcie terapii Tizanorem – alkohol nasila jego działanie uspokajające i może zwiększać ryzyko senności, zawrotów głowy oraz spadków ciśnienia.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/tizanor/tizanor-a-alkohol-czy-mozna-pic-alkohol-w-trakcie-terapii/

Słuchajcie, mam pytanie, bo trochę się stresuję… Biorę Tizanor od kilku dni na rwę kulszową, lekarz kazał na noc 4 mg, bo mam takie napięcie w plecach, że czasem aż mnie „wykręca”. I powiem Wam, że działa – po tabletce zasypiam w 20 minut jak dziecko. Tylko że w weekend mamy rodzinne urodziny i wiadomo, lampka wina czy dwa drinki się pojawią…

I teraz pytanie – czy przy Tizanorze można pić alkohol?

Ja brałam Tizanor przez jakieś 3 tygodnie też na rwę i powiem Ci szczerze – ja bym nie ryzykowała. Ten lek sam w sobie mnie tak usypiał, że jak wstałam w nocy do łazienki, to miałam mroczki przed oczami. Raz wypiłam pół kieliszka wina (dosłownie pół!) i czułam się jak po trzech. Kręciło mi się w głowie i byłam totalnie „odcięta”.

Moja koleżanka też to brała i mówiła, że połączenie z alkoholem zrobiło z niej „galaretę” – mięśnie rozluźnione aż za bardzo, głowa ciężka, a rano jak kac życia. Wiadomo, każdy reaguje inaczej, ale ten lek obniża ciśnienie i działa na głowę, więc alkohol to jeszcze podbija. Ja po prostu na czas brania odpuściłam imprezy i tyle.

Ja może trochę z innej strony – brałem Tizanor wieczorem przez miesiąc przy problemach z kręgosłupem. W tygodniu nie piłem w ogóle, ale w sobotę zdarzyło mi się wypić dwa piwa. Nie powiem, żeby coś dramatycznego się stało, ale czułem, że działa to mocniej niż zwykle. Szybciej mnie „zmuliło”, szybciej zrobiłem się senny i ogólnie taki jakby bez energii.

Myślę, że dużo zależy od dawki i organizmu. Jak ktoś ma niskie ciśnienie albo bierze jeszcze coś na serce czy nadciśnienie, to może być różnie. U mnie skończyło się tylko na tym, że poszedłem spać o 21:30 jak emeryt :sweat_smile: Ale drugi raz już bym nie mieszał, bo to jednak lek działający na układ nerwowy.