Tycie po Probella

Tycie po rozpoczęciu stosowania Probella może wystąpić, ale nie jest regułą – jeśli waga rośnie mimo braku zmian w stylu życia, warto skonsultować się z lekarzem, a wcześniej spróbować ograniczyć kalorie i zwiększyć ruch.


Temat jest powiązany z:https://medyk.online/lek/probella/tycie-po-probella-co-zrobic

Hej dziewczyny, powiedzcie mi proszę – czy któraś z Was przytyła po Probella? Biorę dopiero drugi miesiąc i mam wrażenie, że spodnie jakoś ciaśniejsze, a brzuch jak balon… Jem raczej jak zawsze, nie obżeram się, a czuję się jakbym z dnia na dzień puchła. Czy to możliwe, że przez ten lek się tyje? Czy to mija? I co robicie, żeby nie przytyć?

Ja też po Probelli miałam moment, że nie mogłam się dopiąć w dżinsy, a już myślałam, że mi pralka skurczyła ciuchy :joy: Ale serio – u mnie to było takie dziwne „spuchnięcie” bardziej niż typowe tycie. Brzuch jakby opuchnięty, trochę woda się zatrzymywała i faktycznie czułam się ociężała. Też jem raczej zdrowo, dużo warzyw, staram się nie podjadać, ale przez pierwsze dwa miesiące było ciężko. Waga wskoczyła mi +2 kg i nie chciała zejść.

Ale potem jak organizm się przyzwyczaił, to wszystko się jakoś unormowało. Zaczęłam więcej pić – serio, woda dużo robi – i codziennie spacerowałam chociaż 30 minut. Nie dla formy, tylko żeby głowę przewietrzyć. Po jakimś czasie kilogramy zeszły. Teraz waga stoi jak zaklęta i czuję się dużo lepiej. Więc nie panikuj – obserwuj, ale nie wpadaj od razu w poczucie winy, bo ten lek naprawdę potrafi namieszać w hormonach na początku.

Jak ja zaczęłam brać Probellę, to też myślałam, że coś jest nie tak. Brzuch jak piłka, cycki większe (no może to akurat na plus :wink:), waga +3 kg w miesiąc, a ja jem tyle co zawsze. Nawet próbowałam przez tydzień liczyć kalorie i wychodziło mi, że jem za mało, a i tak rosło! Byłam już bliska odstawienia leku, ale potem moja siostra, która też ma endometriozę i brała ten sam lek, powiedziała mi jedno: daj sobie 3 miesiące. I miała rację. Po jakimś czasie organizm się uspokoił – może się wyregulowały hormony, nie wiem, ale przestałam puchnąć, waga się zatrzymała, a nawet spadła 1 kg jak przestałam podjadać wieczorem.

Teraz biorę już 7 miesiąc i powiem Ci – warto było wytrzymać. Nie boli, nie krwawię co chwilę i nie muszę nosić termoforu przy sobie 24/7. Ale wiem, że każda z nas reaguje inaczej, więc słuchaj swojego ciała. Jak coś Ci nie pasuje, to zawsze można skonsultować z lekarzem. Ale jeśli to tylko „puchnięcie” na początku – nie jesteś sama!