Odstawianie Faxolet ER to proces, który najlepiej jest zrozumieć jako podróż ku wolności, odnowie i lepszemu zdrowiu psychicznemu. To odległa góra, którą widzisz na horyzoncie, kiedy zaczynasz od najniższego punktu. Ważne jest, aby pamiętać, że jesteś nie tylko pasażerem na tej podróży, ale również kapitanem swojego statku. Lekarz to twoj kompas i mapa, ścieżka wiodąca przez mroczne wody odstawienia, ale to ty kierujesz statkiem.
Czy ktoś z Was odstawił Faxolet ER i może powiedzieć, jak długo trwało dochodzenie do siebie? Jestem w trakcie zmniejszania dawki i raz jest super, a raz mam wrażenie, że wracam do punktu wyjścia. Zastanawiam się, czy to normalne, czy coś robię źle. Jak u Was wyglądało odstawianie Faxolet ER krok po kroku?
Odstawiałam Faxolet ER zeszłej jesieni i miałam dokładnie huśtawkę – jeden dzień ok, drugi dzień nerwy, płacz bez powodu i totalny brak energii. Myślałam, że to nawrót, ale z czasem zauważyłam, że to raczej reakcja organizmu na brak leku. U mnie pełne dojście do siebie zajęło jakieś 6–8 tygodni od ostatniej dawki. Najdziwniejsze były te „prądy w głowie” i takie uczucie jakby głowa była w watolinie. Koleżanka z pracy mówiła mi wtedy, że miała identycznie i że to minęło samo. Teraz patrzę z perspektywy czasu i widzę, że trzeba dać sobie luz i czas, bo organizm musi się na nowo ustawić. Nie jest to przyjemne, ale da się to przejść, tylko nie oczekiwać, że wszystko wróci do normy w tydzień.