Złe samopoczucie po Sorbifer Durules

Czas trwania terapii lekiem Sorbifer Durules jest indywidualny i zależy od potrzeb pacjenta. Lek jest stosowany do uzupełnienia niedoboru żelaza, a decyzję o długości terapii podejmuje lekarz prowadzący na podstawie badań pacjenta.


Temat jest powiązany z:https://medyk.online/lek/sorbifer-durules/zle-samopoczucie-po-sorbifer-durules-co-zrobic/

Hej wszystkim. Mam pytanie do osób, które brały Sorbifer Durules. Biorę go od kilku dni na niedobór żelaza i mam masakryczne złe samopoczucie – mdłości, ciężkość na żołądku, czasem aż mnie skręca. Czy to normalne? Czy to przechodzi? Macie jakieś sposoby, żeby to lepiej znieść? Już nie wiem, czy to minie, czy powinnam zmienić lek. Dajcie znać, jak to wyglądało u Was.

Ja po pierwszych tabletkach myślałam, że mam jakąś jelitówkę, taki ścisk w brzuchu i mdłości, że masakra. U mnie zaczęło się od tego, że lekarz mi przepisał ten lek „bo ferrytyna prawie zero”, no to grzecznie zaczęłam brać. Pierwszego dnia OK, drugiego już gorzej, a trzeciego to siedziałam pół dnia skulona na kanapie i myślałam, że zrezygnuję.

Dopiero potem koleżanka z pracy (też brała Sorbifer po ciąży) powiedziała mi, żeby brać po jedzeniu, a nie przed, bo na pusty żołądek to potrafi wywrócić człowieka na lewą stronę. Serio, u mnie to zmieniło wszystko – dalej czułam lekki dyskomfort, ale już nie takie napady mdłości jak wcześniej. Potem jeszcze zmieniłam porę na wieczór i było jeszcze lepiej, bo jak mnie trochę muliło, to po prostu szłam spać.

No i co ważne – przez pierwsze dwa tygodnie było najgorzej, a potem organizm się przyzwyczaił i już było znacznie lżej. Także jeśli masz siły, spróbuj przetrwać te pierwsze dni, zmienić porę albo brać po posiłku. Naprawdę większości ludzi to pomaga. A jak absolutnie nie da rady – to spokojnie, są inne żelaza, które nie robią takiej rewolucji w brzuchu.

U mnie zaczęło się od tego, że padłam z przemęczenia i zrobiłam badania – ferrytyna jak u 90-letniej babci, lekarz przepisał Sorbifer i nawet uprzedził, że „może być ciężko na początku”. No i było… Pierwsze trzy dni czułam się jakbym połknęła cegłę. Mdłości takie, że z roboty musiałam wcześniej wyjść. Do tego zaparcia, jakich w życiu nie miałam, serio.

Potem zaczęłam kombinować. Najpierw brałam z jedzeniem – trochę lepiej. Potem zaczęłam brać co drugi dzień, bo koleżanka z siłowni mówiła, że jej tak lekarz zalecił, żeby żołądka nie podrażniać. I faktycznie, u mnie to zadziałało – objawy dużo łagodniejsze, a wyniki po trzech tygodniach i tak ruszyły do góry.

Moja mama z kolei brała kiedyś Sorbifer i wymiękła po tygodniu, bo miała straszne zawroty głowy. Lekarz jej zmienił na inny preparat żelaza i nagle zero problemów. Więc to chyba też zależy, jak kto toleruje.